TrzyBiada.pl
27
LIS
0
331
Lubię to
Etykieta: xx
PROROCY CHRZEŚCIJAŃSTWA

 
"Mamy jednak mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach" (2 Piot.1:19).

W powyższych słowach apostoł Piotr wyraził swoją opinię, że on dużo bardziej ocenia proroctwa Starego Testamentu, które wypowiadali "święci Boży ludzie prowadzeni przez Ducha Świętego" niż to, co osobiście zobaczył w wizji przemienienia na górze. Słowa proroków, spisywane przez kilkanaście wieków Wieku Żydowskiego, niejasne dla nich samych, były jak migotliwy kaganek oświetlający drogę naśladowców Pan Jezusa podczas nocy Wieku Ewangelii. Jak jednak bezcenne i pewne to było światło okazało się z początkiem siódmego tysiąclecia (1874), gdy świt Dnia Pańskiego zaczął rozpraszać ciemności nocy i starodawne proroctwa zaczęły się wypełniać.

Zachodzi pytanie: Skoro nastał czas drugiej obecności naszego Pana, to w czyich sercach zajaśniał On jak gwiazda poranna zrozumieniem proroctw i całego Planu Zbawienia. Czy mieliby to być nauczyciele chrześcijaństwa, zawodowi kaznodzieje, którzy odrzucili Okup Jezusa Chrystusa, którzy teorią zastępstwa wykreślili Izrael według ciała z restytucyjnych planów Bożych i całkiem zignorowali zapowiedź nadejścia "czasów naprawienia wszystkich rzeczy"? (Dzieje Ap. 3:21). Z pewnością nie o nich tu chodzi. Jako odstępcy, zostali "wyrzuceni z ust" Pana wraz z Jego drugim przyjściem, czyli ich pretensje do roli Jego rzeczników zostały zdyskwalifikowane jako bezpodstawne. Ponieważ "nie przyjęli oni miłości prawdy ... Bóg zesyłał na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu" (2 Tes. 2:10,11).

Na proroków dla chrześcijaństwa zostali powołani ludzie pokorni, szczerze wyznający swoje upadki i potrzebę Zbawiciela, którzy samego Boga i Jego Słowo umiłowali nade wszystko. Po doświadczeniach tzw. przebudzenia adwentowego lat 1831-1844 Opatrzność zgromadziła przy Biblii ludzi szukający Boga i Prawdy, którzy postanowili ją wspólnie studiować. Nie zabiegali o żaden pretensjonalny tytuł dla swojej grupki, lecz jedynie celem identyfikacji przyjęli zwykłą nazwę: Badacze Pisma Świętego.

Bieg wydarzeń w religijnym świecie po roku 1874 wymownie potwierdził fakt, że Pan Bóg tych właśnie entuzjastów Jego Słowa ustanowił prorokami dla chrześcijaństwa. Dla przykładu weźmy pod uwagę prorocze oświadczenia proroków, Jeremiasza, Ezechiela i Daniela, a następnie zauważmy działalność ich współczesnych odpowiedników, "Jeremiasza", "Ezechiela" i "Daniela", w czasie drugiej obecności Jezusa Chrystusa. Działalność dawnych proroków łączy się z okresem siedemdziesięciu lat spustoszenia Jeruzalemu (606-536 p.n.e.), który to okres był jednocześnie czasem rozkwitu i upadku chaldejskiej dynastii babilońskiej.
 

JEREMIASZ

 
Prorok Jeremiasz obszernie opisał dramatyczne losy narodu wybranego. Początkiem narodu był rok 1813 p.n.e., gdy przy śmierci Jakuba jego synowie otrzymali miano "dwanaście pokoleń Izraela" (1 Moj. 49:28). Od tego czasu, blisko dwa tysiąclecia, naród ten doznawał ustawicznej łaski od Boga. Nadużywał jej jednak ustawicznie, łamiąc Prawo Mojżeszowe i lgnąc do bałwochwalstwa. Stale pogłębiający się upadek duchowy spowodował, że gdy przyszedł Mesjasz i pora egzaminu decydującego o ich przyszłości, Izraelici tego egzaminu nie zdali. W roku 33 n.e. "zaparli się Świętego i Sprawiedliwego i zabili Dawcę życia" (Dzieje Ap. 3:14). Ten haniebny czyn odrzucił ich od łaski Bożej na okres równie długi, jak ten, w którym tej łaski doświadczali, czyli dokładnie 1845 lat. W 70 roku Rzymianie spalili im świątynię, a po zgnieceniu powstania Bar Kochby (132-135) rozproszyli po całym świecie. Ale Jeremiasz mówi, że to Pan Bóg odrzucił ich na okres "dwójnasobu" (Jer.16:18) i wygnał z własnej ziemi na owe 1845 lat, a także zapowiada, że po odbyciu tej narodowej kary, pośle rybaków i myśliwych, aby ich sprowadzili do ziemi ojców.

Gdy nastała wtóra obecność Chrystusa, odpowiednik dawnego Jeremiasza, czyli ruch Badaczy Pisma Świętego z C.T. Russellem na czele, obwieścił rozproszonym Żydom i całemu chrześcijaństwu, że rok 1878 oznacza koniec "dwójnasobu" niełaski Bożej dla narodu wybranego. Wynikiem tego będzie stopniowe odradzanie się jego bytu duchowego i narodowego. Powołano się wtedy na słowa proroka, że ten sam Bóg, który Żydów wygnał, obiecał również, że gdy tylko minie czas dwójnasobnego karania sprowadzi ich z powrotem z "ziemi północnej i z wszystkich ziem, do których ich rozproszył" (Jer.16:15). Skoro więc wyznaczony czas nastał, współczesny Jeremiasz ogłosił z wiarą wypełnienie się tego proroctwa w najbliższej przyszłości, czyli powtórny exodus Żydów z diaspory, tym razem z północy, czyli głównie z Rosji i krajów Europy wschodniej.
 
 

 
 
Trzy pierwsze wersety księgi Jeremiasza wskazują, że był on prorokiem Bożym w ściśle określonym czasie: Od roku 646 p.n.e. (trzynasty rok panowania króla Jozjasza) do roku 606 p.n.e. (jedenasty rok panowania króla Sedekjasza). Potwierdza to w uderzający sposób równoległość misji literalnego Jeremiasza i jego odpowiednika w czasie drugiej obecności Chrystusa. Jeremiasz, jako prorok dla narodu żydowskiego, przepowiedział jego klęskę z ręki króla Nabuchodonozora i siedemdziesiąt lat spustoszenia Jeruzalemu. Jego odpowiednik, czyli ruch Badaczy Biblii z bratem C.T. Russelem na czele, przez 40 lat (1874-1914) spełniał podobną proroczą misję wobec całego chrześcijaństwa.

W myśl Pisma Świętego naród żydowski i jego przejścia są figurą na nominalne chrześcijaństwo i jego doświadczenia. Proroctwo o najeździe chaldejskiego władcy i okresie spustoszenia napisał Jeremiasz siedemnaście lat wcześniej (25:3). W równoległości rzutuje to na czas napisania przez brat Russella IV Tomu W.P.Św. (1897), w którym zapowiedział on całkowitą klęskę władz świeckich i religijnych chrześcijaństwa po wygaśnięciu Czasów Pogan (1914). Chaldejskimi pustoszycielami chrześcijaństwa przez siedemdziesiąt lat (1914-1984) był ruch komunistyczny kierowany przez partię bolszewicką.
 
 

 
 
DANIEL
 
 
Wzmiankowany wyżej IV Tom Wykładów Pisma Świętego bardzo obszernie traktuje kwestię sądu Bożego, jaki od drugiego przyjścia Jezusa Chrystusa rozpoczął się nad odstępczym chrześcijaństwem, Babilonem. Kontynuując myśl o dwukrotnym prorokowaniu ludu Bożego w czasie paruzji Pana należy wspomnieć, że pierwsze prorocze świadczenie, obejmujące lata 1874-1914, miało miejsce w Stanach Zjednoczonych, natomiast drugie dokonało się w latach 1977-1981, w Polsce. Współczesne świadczenie Kościoła o Bogu i Jego zamierzeniach przed królami ziemi zostało w sposób szczególnie dobitny ukazane w historii proroka Daniela. Daniel, uprowadzony do niewoli babilońskiej w 617 roku p.n.e., za sprawą Opatrzności kilkakrotnie stawał jako prorok Boży przed obliczem najpotężniejszych władców ówczesnego świata, wpierw królów dynastii chaldejskiej a potem dynastii perskiej.
 
 

 
 
Z równoległości czasowej wynika, że brat Russell i bracia mu współcześni wypełnili pozaobraz początkowej działalności tego proroka, natomiast ruch proroczy w Polsce był odpowiednikiem wystąpienia Daniela przy samym końcu siedemdziesięciu lat spustoszenia. W IV Tomie kilkakrotnie przywoływany jest słynny napis "Mene, Mene, Tekel, Ufarsin". Jego wymowę stosuje brat Russell do współczesnego Babilonu, szczególnie kościelnego. Nie komentuje jednak znaczenia liczby 2520 zakodowanej w tym tajemniczym napisie, ponieważ w tamtym czasie nie było wiadome, jak ją zastosować.

Oto fragment wyjęty z IV Tomu dotyczący wstępnego prorokowania "Daniela":

"Logicznym następstwem wielkiego wzrostu wiedzy w każdej dziedzinie, jaki został opatrznościowo udzielony w obecnym 'dniu przygotowania' do tysiącletniego królowania Chrystusa, jest ważenie na szalach Sprawiedliwości świeckich i kościelnych władz chrześcijaństwa, Babilonu. Odbywa się to na oczach całego świata. Nadeszła godzina sądu, Sędzia zasiadł na ławie sędziowskiej; ogół publiczności jest obecny jako świadkowie. Na tym etapie sądu 'zwierzchnościom, które są', zostało pozwolone aby wysłuchały oskarżeń, a następnie przemówiły w swoim imieniu. Ich sprawa prowadzona jest przy drzwiach otwartych, a cały świat przygląda się temu z głębokim i gorączkowym zainteresowaniem.
 
Celem tego procesu nie jest przekonanie się wielkiego Sędziego o rzeczywistej postawie owych władz, gdyż 'mocna mowa prorocka' ostrzegła zawczasu o ich losie, a ludzie mogą już czytać na ścianach ich sal bankietowych słowa odręcznego pisma, tajemnicze i brzemienne w skutki: Mene, Mene, Tekel, Ufarsin! Obecny proces sądowy, obejmujący dyskusję na temat dobra i zła, doktryn i autorytetów, ma na celu ukazanie wszystkim ludziom prawdziwego charakteru Babilonu, tak żeby ludzie, choć tak długo zwodzeni jego próżnymi pretensjami, mogli w końcu przez ten proces sądowy w pełni zrozumieć sprawiedliwość Bożą w jego ostatecznym obaleniu. W procesie tym zostaną podane w wątpliwość wszystkie jego roszczenia do najwyższej świętości, boskiego autorytetu i upoważnieniai do rządzenia, a także wiele jego monstrualnych i sprzecznych twierdzeń doktrynalnych.
 

 
 
Z oczywistym wstydem i zakłopotaniem na twarzy wobec takiej rzeszy świadków, władze świeckie i kościelne, za pośrednictwem swych przedstawicieli, władców i kleru, usiłują zdać rachunek ze swej działalności. Żadna z historycznych kronik nie odnotowała nigdy takiego stanu rzeczy. Nigdy dotąd osoby duchowne, mężowie stanu i świeccy władcy nie byli poddawani takiemu egzaminowi, brani w krzyżowy ogień pytań i krytykowani jak obecnie, gdy stanęli przed publicznym sądem, przez który badający serca duch Pański działa wprawiając ich w wielkie zakłopotanie. Pomimo ich zdecydowania i wysiłku by uniknąć tego przesłuchiwania i krzyżowych pytań ducha naszych czasów, są zobowiązani to znosić i rozprawa jest kontynuowana". (D-75,76)

Ruch drugiego prorokowania, który zaistniał w Polsce, powstał w wyniku zrozumienia wizji Objawienia ukrytych pod siódmą pieczęcią. Po jej otwarciu (1967) okazało się, że współczesnym odpowiednikiem starożytnych Chaldejczyków oraz siedemdziesięciu lat panowania tej dynastii w Babilonie są władze komunistyczne. W pierwszej wojnie światowej bolszewicy zdetronizowali cara, po drugiej wojnie ich władze objęły dyktatem kraje Europy Wschodniej i aż do końca tego okresu swym radykalnym działaniem budziły respekt i postrach zarówno Europy Zachodniej jak i innych krajów świata.

Należy zatem zauważyć, jak bardzo zmienił się polityczny profil chrześcijaństwa w europejskim sektorze Babilonu po skończeniu się Czasów Pogan (1914). Od wydarzeń I Wojny Światowej, dotychczasowi cesarze i królowie, znajdujący się pod ogłupiającym i degradującym moralnie wpływem kościoła katolickiego zaczęli być odsuwani od władzy.

Kierunek polityczny chrześcijańskiej Europie zaczęła nadawać władza świecka innego formatu, czyli współcześni Chaldejczycy, wolni od wpływów kleru. Swoich przeciwników traktowali z podobną bezwzględnością jak król Nabuchodonozor, forsowali socjalistyczną utopię, niemniej jednak ich idea zrównania społecznego oraz ignorowania różnic religijnych i etnicznych miała więcej ludzkiego oblicza i więcej zdrowego rozsądku, niż wszystko to, co prezentowali dotychczasowi władcy upici przez Wielką Nierządnicę winem fałszywej religii.
 
Władze socjalistyczne, świeckie władze chrześcijaństwa, Babilonu, odsunęły religię w cień jako czynnik destabilizujący, a społeczeństwom świata zaproponowały czczenie nowego boga, "religię" socjalizmu. Polityka króla Nabuchodonozora była pierwozwzorem tego rodzaju światowej mądrości. Ogłosił on święto pokoju, wzniósł posąg nowego boga na równinie Dura i kazał wszystkim zebranym paść przed posągiem na kolana.
 
 

 
 

 
 
Współcześnie takie święto pokoju ogłosiły władze Kremla w 60-lecie Rewolucji Październikowej. Okoliczność ta okazała się próbą i ostatnią sposobnością dla Małego Stadka, "trzech młodzieńców", do wydania świadectwa przed światem.
 


 
 
Ostatnia sposobność wydawania świadectwa w postaci drugiego prorokowania Kościoła, została również pokazana w wystąpieniu proroka Daniela, gdy przerażony król Belszazar wezwał go do wytłumaczenia tajemniczego napisu na ścianie pałacu. W przytoczonym fragmencie z IV Tomu, brat Russell mówi, że ten złowieszczy napis jest już odczytywany przez ludzi "na ścianach sal bankietowych" chrześcijaństwa.

Była to oczywista prawda, bo sąd chrześcijaństwa był już w toku, ale należy wziąć pod uwagę fakt, że ostatni bankiet współczesnego Babilonu wyprawił "władca chaldejski, Belszazar". "Uczta" przez niego urządzona jest tą samą imprezą propagandową 60-lecia, co święto pokoju króla "Nabuchodonozora", o tyle, że przedstawia ją z innej strony.
 

 
 
W obrazie tej uczty pokazane są bałwochwalcze poczynania świeckich władz odstępczego chrześcijaństwa, Babilonu, w ostatniej rozpaczliwej próbie utrzymania się przy władzy. Odrzuciły one prawdziwego Boga, szerzyły ateizm i próbowały uszczęśliwić ludzi przy pomocy własnych bogów. W pewnym sensie propagowały ideę wzorowaną na warunkach Królestwa Bożego, co obrazuje fakt, że na bałwochwalczej uczcie pito wino z naczyń zrabowanych ze świątyni jeruzalemskiej.
 

 

Na uczcie były obecne liczne niewiasty, żony i nałożnice, co przedstawia, że władze komunistyczne zabiegały o to, aby ich święto pokoju, mające w istocie rzeczy świecki charakter wołania: "pokój i bezpieczeństwo", miało jak najszersze poparcie. Ale te wszystkie gigantyczne usiłowania od samego początku skazane były na niepowodzenie.

Tylko Pan Bóg, "który zna na początku koniec każdej rzeczy", mógł o tym wyraźnie i dobitnie oznajmić światu. Uczynił to przez swojego proroka "Daniela". Udzielił mu mądrości, jakie ma znaczenie napis, "Mene, mene, tekel, ufarsin" i ukryta w nim liczba 2520, i tę mądrość obwieścić publicznie w czasie trwania uczty ostatniego władcy dzisiejszego Babilonu, Belszazara. Tajemniczy napis, oprócz ogólnej wymowy, zawierał informację, po jakim czasie od chwili upadku starodawnego Babilonu upadnie Babilon współczesny. 2520 lat odmierzone od roku 538 p.n.e., w którym Persowie wdarli się do miasta i zabili króla, trafia na rok 1982. Rok 1982 jest środkiem okresu 1981-1984, w którym rozpadło się panowanie władz komunizmu, związanych sojuszem z kościołami.
 

 
 
Ktoś, kto jest zaznajomiony z wizjami księgi Objawienia i słusznie kojarzy współczesny Babilon z nominalnym chrześcijaństwem, zwłaszcza Kościołem Rzymsko-katolickim, może być w pierwszej chwili zaskoczony twierdzeniem, że Babilon już upadł. Należy jednak w tym miejscu rozróżnić pomiędzy władzą świecką, czyli zasadniczą podporą chrześcijaństwa, a władzami kościelnymi Babilonu. Napis "Mene, mene, tekel, ufarsin" nie pojawił się w symboliczny sposób ani w pałacu papieża, ani na ścianach żadnej kościelnej instytucji, lecz na ścianie świeckich władz Kremla. Co zatem z upadkiem religijnej frakcji Babilonu, odstępczego kościoła? Gdy władze świeckie przestały być podporą kościoła, musi on nieuchronnie runąć.

Los kościoła rzymskiego został przesądzony w wyniku wydarzeń lat 1977-1984. Władze komunistyczne w dobrej wierze liczyły na to, że może jednak ten kościół, autorytetem jaki ma poprze ich słabnące wpływy. Jednak system ten, jak zwykle obłudny, wykorzystał nadarzającą się sposobność i we współpracy z przywódcami Zachodu przyczynił się do całkowitego obalenia tych władz. Zdetronizowani królowie z Objawienia, już jako "rogi" na bestii (17:16), z pewnością zdrady nie darują i w nienawistnym działaniu całkowicie unicestwienią Wielką Nierządnicę.
 
Biblijną postacią, która przedstawia odpadły kościół rzymski, Babilon religijny, jest również skrajnie bałwochwalcza królowa Izraela, Jezabel (Obj. 2:20). Została ona zabita w rewolucji, której przewodził hetman Jehu namaszczony przez Boga na króla.
 
 
 
 
Jehu, mściciel Boży, wyobraża rewolucyjny ruch komunistyczny. Jedna z symetrii chronologicznych prezentuje uderzającą zależność pomiędzy czasem haniebnej śmierci dawnej królowej Jezabeli (rok 904 p.n.e.), a środkiem lat 1980-1984, które przesądziły o losie współczesnej Jezabeli, czyli Kościoła Rzymsko-katolickiego. Rok 539 n.e., jako środek tej symetrii zaznacza początek władzy papieskiej, "małego rogu" (Dan. 7:8). Fakty są więc takie, że rok 1981 nie tylko zapoczątkował upadek władz komunistycznych, ale także wzniecił pożar, który zaczął ogarniać Wielką Nierządnicę, Jezabelę. Ta rzymska Nierządnica zaangażowała się w ryzykowną rozgrywkę, polityczny flirt z groźnymi komunistycznymi kochankami i z tego powodu był to jej ostatni romans z władzami świeckimi.
 
 
 
 
Należy podkreślić, że nie wszędzie tam, gdzie znajduje się lud Boży, mogła wypełnić się misja Daniela polegająca na pełnym odczytaniu tajemniczego napisu. Chodzi bowiem nie tylko o wyjaśnienie samego napisu, ale także właściwe umieszczenie na osi czasu okresu 2520 lat ukrytego w napisie. Mogło się to wydarzyć jedynie we wschodniej Europie, gdzie przez siedemdziesiąt lat dzierżyła władzę potężna, despotyczna i bezwzględna władza współczesnych Chaldejczyków. Nic zatem dziwnego, że przy końcu tych lat, przed zalęknionym królem "Belszazarem" stanął prorok "Daniel" powołany spośród ludu Bożego żyjącego pod panowaniem jego dynastii.
 



EZECHIEL

 
Siedemdziesięcioletni okres spustoszenia Jeruzalemu wiąże się również z działalnością proroka Ezechiela. Bóg uczynił go "stróżem nad pokoleniami izraelskimi" (Ezech. 3:16) i powierzył mu szereg proroctw dotyczących losu narodu wybranego, zarówno w warunkach niewoli, jak i w przyszłym procesie odrodzenia. Ruch proroczy Badaczy Biblii wpisał się więc wyraźnie w rolę współczesnego Ezechiela, gdy od świtu drugiej obecności Chrystusa zaczął ogłaszać wypełnianie się proroctw dotyczących Izraela według ciała.
 

Prorokowanie do kości

 
Zapewne nie jest kwestią przypadku, że narodzenie się proroka Ezechiela w roku 642 p.n.e. rzutuje w równoległości na znamienny rok 1878 (2520 – 642 = 1878). Był to rok końca "Dwójnasobu", przełomowy moment w historii, gdy Pan Bóg odrzucił odstępcze chrześcijaństwo, Babilon, i skazał je na zniszczenie, a swoją łaskę zaczął przywracać narodowi wybranemu. Gdy tylko brat Russell i współcześni mu bracia rozpoznali fakt, że niełaska "Dwójnasobu" dobiegła końca, natychmiast pośpieszyli z przesłaniem pociechy dla przedstawicieli tego narodu rozproszonych po całym świecie (Izaj. 40:2).

Tym samym odegrali oni rolę współczesnego proroka Ezechiela w misji przemawiania do "suchych kości". Proroctwo Ezech. 37:1-8 opisuje stopniowy proces przeobrażania się rozsypanych suchych kości, czyli Żydów pogrążonych w beznadziei, w organizm nowoczesnego państwa. Rzeczą interesującą jest klamra czasowa 2520 lat spinająca rok 610 p.n.e., w którym prorok Ezechiel napisał proroctwo o detronizacji ostatniego króla izraelskiego, Sedekiasza (Ezech. 21:24-27), z rokiem 1910 (2520 – 610 = 1910).

Rok 1910 był szczególny pod tym względem, że miały w nim miejsce przemówienia C.T. Russella do licznych zgromadzeń żydowskich. Co ważne, wbudziły one spontaniczny aplauz tych "suchych kości". W nowojorskim Hippodrome Theater przemówienia pierwszego chrześcijańskiego syjonisty wysłuchało cztery tysięcy Żydów, a pół tysiąca więcej w londyńskiej Royal Albert Hall.

To wszystko, o czym Ezechiel prorokował spełniło się na jego oczach. Oznacza to, że lud Boży, współczesny Ezechiel, w różny sposób przemawiał do rozproszonych Żydów, a następnie przez siedem dekad obserwował cały proces, aż suche kości przekształciły się w suwerenne państwo Izrael. Był to jednak zaledwie pierwszy etap prorokowania, ponieważ ten nowopowstały zbiorowy organizm nie miał jeszcze w sobie tchnienia życia, wciąż odległy był od harmonii z Bogiem, "leżał jak martwy" (werset 8).

Wydarzenia potwierdziły w całej pełni, że badacze Pisma Świętego w prawidłowy sposób wytłumaczyli proroctwo o suchych kościach. Dowodzi to, że ich wiara w Boga i Jego Słowo została nagrodzona zaszczytnym przywilejem, aby jako pozafiguralny Ezechiel ogłaszali przed światem Jego zamierzenia dotyczące narodu wybranego. Po czym jednak ówcześni badacze Biblii przekonali się, że nastała właściwa pora na to, aby wystąpić z przesłaniem pociechy dla narodu wybranego? (Izaj. 40:1,2).

Oczywistą podstawą do takiego działania było rozpoznanie faktu drugiego przyjścia Jezusa Chrystusa. Pan zakołatał do drzwi serca wiernych oczekujących Jego przybycia, a gdy Mu otworzyli, jako "Jasna gwiazda poranna" oświecił ich umysły znajomością Planu Bożego z jego czasami i chwilami (Obj. 3:20, 20:16; 2 Piot. 1:19). Ówcześni badacze Biblii zrozumieli fakt, że "zatwardziałość" narodu wybranego, aczkolwiek dwa tysiące lat długa, miała w końcu przeminąć, a przyjęcie tego narodu z powrotem do łaski Bożej miało przynieść ludzkości "powstanie ze śmierci do życia" (Rzym.11:25,16). Co więcej, prawidłowe zrozumienie chronologii sześciu tysięcy lat od Adama wskazało precyzyjnie zarówno na początek drugiej obecności Pana (1874), jak również na koniec niełaski "Dwójnasobu" (1878). Tym samym zostały spełnione wszystkie warunki, aby te wspaniałe rewelacyjne wieści ogłosić dla całego chrześcijaństwa a także Izraela według ciała.
 

Prorokowanie do ducha

 
Powyższe zasady legły również u podstaw Boskiego upoważnienia współczesnego Ezechiela do drugiego prorokowania, tym razem do ducha. O ile treść zapowiadająca odrodzenie narodu wybranego i jego rolę w nadchodzącym Królestwie Bożym była wciąż ta sama, to wciąż należało oczekiwać na Boskie światło odnośnie czasu otrzymania przez niego ducha. Zrozumienie czasu przyszło z chwilą otwarcia przez Baranka siódmej pieczęci (1967). Nadchodzący rok 1977 wskazany został wówczas jako data zasadniczej zmiany w przebiegu doświadczeń zarówno Izraela duchowego, Kościoła, jak też Izraela według ciała.
 
Duch ożywiający "martwe ciało" narodu izraelskiego miał przyjść od czterech wiatrów. Jeśli wiary wieją z czterech stron jednocześnie musi to wywoływać potężny huragan, trąbę powietrzną. Takie przedstawienie sugeruje splot gwałtownych wydarzeń, które miały dokonać ostatecznych przeobrażeń na arenie dziejowej.

Okoliczności wyłaniania się uniwersalnych potęg, kolejnych okupantów Izraela, przedstawa wizja Daniela w postaci [ludzkiego] morza, które wzburzyły cztery wiatry [ludzkich namiętności, wznieconych zapewne nie bez udziału demonów]. Piątą uniwersalną potęgą światową, po Babilonii, Medo-Persji, Grecji i Rzymie, będzie wiecznotrwałe Królestwo Boże na ziemi. Liczne miejsca w Piśmie Świętym wskazują, że ustanowienie tego królestwa miała także poprzedzić wielka burza dziejowa, Ucisk Wielki.

Wizja Objawienia (7:1-3) ukazuje czterech aniołów trzymających cztery wiatry ziemi. W tych aniołach, czyli posłańcach, ukazany jest ruch komunistyczny, któremu Bóg przydzielił zadanie obrócenie obecnego, diabelskiego porządku świata w ruinę. Dzieło ostatecznej destrukcji nie mogło jednak nastąpić wcześniej, aż w sposób niezakłócony dobiegnie końca proces pieczętowania czoła członków Małego Stadka, pozostających jeszcze na ziemi. Czterej aniołowie otrzymali więc polecenie, aby do tego czasu trzymali na uwięzi symboliczne wiatry, czyli mieli pod kontrolą wszystkie skrajności, świeckie i religijne. Tym czasem okazał się rok 1977, wskazany jako data końca Wysokiego Powołania.

Inaczej mówiąc, drugie prorokowanie, do ducha, polegało na obwieszczeniu tego roku, jako objawionego przez Boga przełomu, od którego wydarzenia zaczną przyśpieszać i huraganem "czterech wiatrów" wciągać świat w Ucisk Wielki; z dwojakim skutkiem dla obu domów Izraela.

Od roku 1977 liczba klasy Izraela duchowego miała stale maleć, aż całkiem zaniknie. Jej ostatni członkowie, odtąd odwoływani z ziemi, mieli być z chwilą śmierci przemieniani do niebiańskiej chwały. Jeśli zaś chodzi o Izrael według ciała, to jego doświadczenia od tego roku miały stawać się coraz bardziej burzliwe, aż do krytycznego przełomu, inwazji Goga. Cudowne ocalenie z egzystencjalnego zagrożenia, jakim będzie ta inwazja, spowoduje "wylanie na dom Dawida ducha i przebłagania", płacz narodowy, rozpoznanie Mesjasza w Jezusie z Nazaretu (Zach.12:10). Naród wybrany bez ducha stanie się żywym Izraelem.
 

Prorokowanie przeciwko Gogowi

 
Współczesnemu Ezechielowi przypadła również w udziale rola zdemaskowania biblijnego Goga i ostrzeżenia go przed skutkami planowanego najazdu na Izraela. Prorok otrzymał następujące polecenie: "Synu człowieczy, zwróć swoją twarz przeciwko Gogowi w ziemi Magog, naczelnemu księciu w Meszek i Tubal, i prorokuj przeciw niemu" (Ezech. 38:2). Aby "zwrócić twarz przeciwko Gogowi", trzeba najpierw tego Goga rozpoznać. Wiele było i jest różnych przypuszczeń, kto ma być sprawcą ostatniego "utrapienia Jakuba" (Jer. 30:7). Jeśli jednak lud Boży ma być prorokiem Pańskim, użytym w misji Ezechiela, to nie może on tylko przypuszczać. On musi mieć pewność, o kim prorokuje. Jednak identyfikacja postaci Goga nie była możliwa przed otwarciem siódmej pieczęci.

Gdy ta ostatnia pieczęć została otwarta (1967) okazało się, że Gogiem nie jest jednostka, nie jest też państwem (na przykład Rosją, jak niektórzy przypuszczają), lecz systemem ideologicznym. Tę kwestię wyjaśnia wizja trąbienia siedmiu aniołów (Obj. 8:2). Wskazuje ona na ruch komunistyczny, jako narzędzie Pańskie do obaleniu obecnego porządku świata. Propagatorzy tej idei zostali przedstawieni w postaci niszczycielskiej szarańczy, a dowodząca nimi partia bolszewicka, w postaci króla Abaddona (9:3-11).

Marksiści nie mogli oczywiście wiedzieć o tym, że ich rewolucyjny zapał wykorzysta Pan Bóg do własnego celu, jakim jest zniszczenia diabelskiego świata. Nieświadomie ten Boży zamysł realizują. Jeśli chodzi o własny cel komunistów, czyli budowę sprawiedliwego świata na gruzach starego, to w końcu sami zaczęli wątpić, że ten cel osiągną. W tej sytuacji pozostała im żywa pamięć o bezprecedensowych ofiarach, jakie ponieśli aby ten utopijny cel osiągnąć oraz świadomość zupełnego fiaska wysiłków, jakie ustawicznie ponawiali. Napełniło to spadkobierców tej idei ogromną, nieprzemijającą goryczą i sprawiło, że dotychczasowe wzniosłe zasady zastąpiło pragnienie zemsty na triumfujących wrogach, za wszelką cenę i w każdy możliwy sposób. Ideowy Abaddon zaczął przekształcać się w zaborczego łupieżcę, Goga.
 
 

 
*  *  *

*  *  *
 
*  *  *
 
Ostatnie lata pokazały, że po wycofaniu się USA z Bliskiego Wschodu, Rosjanie stali się w tym rejonie panami sytuacji. Mają w Syrii swoje bazy, morską i lotniczą, oraz całe militarne zaplecze. Zostali przez to bezpośrednim sąsiadem Izraela od północy i o wszystkim w tym kraju decydują. Są w bliskich stosunkach ze śmiertelnymi wrogami Izraela, Iranem, dawną Persją, oraz ugrupowaniem Hezbollahu. Już ponad dwa i pół tysiąca lat temu Pan Bóg poinformował przez proroka Ezechiela, o czym ten książę "z najdalszej północy" będzie przemyśliwał, gdy "w końcu lat" przemieści się w pobliże "gór Izraela".
 
*  *  *
Artykuł z Jerusalem Post 16 września 2022 roku

Tytuł: Każdy zastanawia się, co stało się z osławioną rosyjską armią? Co stało się z militarną potęgą Moskwy?

Autor: Herb Keinon  

Ostatni akapit: "Istnieje jednak inny sposób na zaznaczenie przez Rosję swojej obecności w całym regionie, czego Jerozolima bardzo nie chce widzieć: to jest wykorzystanie swojej bazy w Syrii, a także obecności, którą nadal utrzymuje w Libii, by być destrukcyjną siłą w regionie. Jeśli Putin poniesie sromotną porażkę na Ukrainie, może ulec pokusie zemsty na Zachodzie, szkodząc jego interesom, siejąc niestabilność i zakłócając porządek światowy gdzie indziej – przede wszystkim na Bliskim Wschodzie".
 
 

JAN CHRZCICIEL STROFUJE HERODA ANTYPASA

 
Przywódca ruchu pierwszego prorokowania w USA, C.T. Russell, w ten oto niżej przedstawiony sposób widział ostatnią misję Kościoła, czyli pozafiguralnego Jana Chrzciciela:

"Jest jednak całkiem możliwe – sądzimy że naprawdę prawdopodobne – że kierunek obrany przez Jana, który doprowadził go do konfliktu z Herodem, był w jakimś stopniu obrazem na tryb postępowania Kościoła ewangelicznego w obecnym czasie oraz biegu wydarzeń, których możemy oczekiwać. Jeżeli ta historia byłaby obrazem, to Herod reprezentowałby świecki rząd, natomiast jego nielegalna żona – kościół nominalny, przedstawiany w symbolice całego Pisma Świętego jako niewiasta, Jezabel, itd.

Jeśli obrazowość tej historii potwierdzi się przez wypełnienie w pozaobrazie, to spełnienie przebiegać będzie prawdopodobnie w następujący sposób:

(1) Nastąpi ponowne częściowe połączenie kościoła i państwa (jak się wydaje jest to teraz w procesie rozwoju);

(2) W takim przypadku stałoby się powinnością prawdziwego Kościoła, zwiastunów i głosicieli Królestwa mesjańskiego, udzielenie nagany władzom cywilnym, jak również systemom kościoła nominalnego i ogłoszenie, że ich związek jest bezprawny – sprzeczny z Pismem Świętym;

(3) Niemal pewnym tego wynikiem będzie obudzenie wrogości władz, zarówno cywilnych, jak i religijnych; zwłaszcza jednak wrogości i złości tych drugich;

(4) Kościół nominalny, w jego fałszywej pozycji, z niepokojem zabiegać będzie o to, aby zdusić zarzuty i zniszczyć tych, którzy je stawiają. W efekcie, władza świecka zostałaby nakłoniona do uchwalenia ustawodawstwa, które ograniczy wolność wiernych i powstrzyma ich od publicznych wypowiedzi; tak jak Jan został powstrzymany przez uwięzienie;

(5) Osobisty wpływ Jezabel (Herodiady), jako niewystarczający, może później zostać powiększony przez wpływ jej córki (połączony protestantyzm), która będzie w tak pełnej sympatii do niej, że zostanie jej narzędziem w zniszczeniu najbardziej lojalnych sług Boga". Artykuł pt. "Jan Chrzciciel i jego mordercy" W.T. 1898; R-2279

Jan Chrzciciel stał się największym z proroków, ponieważ dostąpił zaszczytu ogłoszenia pierwszego przyjścia naszego Pana i przywileju wskazania na Niego osobiście. Przekłada się to na współczesną, równie chwalebną misję Kościoła ewangelicznego, odpowiednika Jana Chrzciciela, który o świcie siódmego tysiąca lat historii świata obdarzony został przywilejem ogłaszania drugiej obecności Jezusa Chrystusa (od 1874 roku).
 




 
Uwagi z poprzednich artykułów
 
 
Cudzołożna Herodiada przedstawia Kościół Rzymsko-katolicki. Królowa ta porzuciła Heroda Filipa I, aby poślubić jego brata Heroda Antypasa, tetrarchę Galilei, władcę bardziej obiecującego. Podobny ruch polityczny wykonał Kościół rzymski w obliczu gasnących dla niego perspektyw w krajach Zachodu, gdzie liberalizacja i pogoń za pieniądzem zniweczyły religijność i opróżniły kościoły. Sytuacja pod tym względem była zupełnie inna w krajach Wschodniej Europy i dlatego papiestwo, w tym właśnie kierunku skierowało swoją aktywność polityczną. Jeszcze do niedawna zaciekle zwalczało socjalizm, lecz najwyraźniej przyszła refleksja, że dalsza walka z ideą zrównania społecznego może mu przysporzyć więcej strat niż zysków. Zbyt silnie bowiem zakorzeniła się ta idea w sercach i umysłach ludzi. Architektem nowej polityki wschodniej Watykanu stał się kardynał Agostino Casaroli. Dzięki temu zyskał przydomek: "Kardynał Pieriestrojka". Był specjalnym wysłannikiem Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła II do rozmów dyplomatycznych z państwami obozu radzieckiego. Celem tych rozmów było poszukiwanie sposobu na współistnienie bez dyskryminacji z powodu wyznania osób i instytucji.

Herod Tetrarcha Antypas przedstawia obóz komunistyczny w okresie ideologicznej zapaści. Konkordancja biblijna tłumaczy imię Herod jako "syn bohaterski", co niewątpliwie trafnie charakteryzuje bohaterską przeszłość propagatorów komunizmu, którzy rzucili wyzwanie całemu światu. Tytuł Tetrarcha, czyli panujący nad czwartą częścią, odnosi się do stanu posiadania obozu socjalistycznego po II Wojnie Światowej, gdy objął kontrolę nad 26% terytorium i około 35% ludności świata (patrz Encyklopedia). Imię Antypas (znaczy przeciwny ojcu) określa stanowisko przywódców schyłkowej fazy komunizmu, którzy sprzeniewierzyli się ojcom rewolucji, Marksowi, Leninowi i innym, przez nawiązanie współpracy z klerem.
 

 
 
Uczta Heroda z okazji jego urodzin wyobraża szczytową fazę zmienionego kursu władz komunistycznych, trwającą od jesieni 1977 do wiosny 1981 roku. Okrągłą rocznicą "urodzin" było Sześćdziesięciolecie Rewolucji Październikowej. Propagandowe święto rozpoczął radziecki przywódca, Leonid Breżniew, wygłaszając z Kremla patetyczne przemówienia. Wychwalał osiągnięcia 60-lecia socjalizmu i w apelach do świata zalecał tę ideę jako spoiwo łączące narody w pokojowej współpracy, bez względu na kolor skóry, rasę, naród, czy religię. Szczególnym uświetnieniem 60-lecia stał się przyjazd do Moskwy (1977) na uroczysty zjazd Federacji Kościołów Protestanckich (Salome) celem udzielenia poparcia. Kościół Rzymsko-katolicki, niezwykle ważny czynnik w grze politycznej (Herodiada) pozostawał w cieniu. Bardziej atrakcyjnie w oczach socjalistycznej władzy, jawiły się kościoły i związki protestantyzmu. Były one małe ale liczne, świeże politycznie, a ich przedstawiciele reprezentowali większą szczerość, uległość, inteligencję i rozsądek.

Nie pierwszej młodości matka, Herodiada, wolała nie liczyć na swój powab w realizacji krwawych planów, lecz dla pewności zdała się na urodę i młodość córki Salome.
 




 
 
Prorok Jan Chrzciciel przedstawia proroczy ruch Badaczy Biblii, który zaistniał w Stanach Zjednoczonych w wyniku zrozumienia, że od roku 1874 trwa druga niewidzialna obecność Jezusa Chrystusa. Przez cztery dekady jego istnienia, ani założyciel ruchu, C.T. Russell, ani jego współpracownicy nie weszli w żadną kolizję z władzami. Choć brat Russell widział pierwsze umizgi między władzą świecką i religijną, to jednak sugerowana przez niego ewentualnść strofowania władz za nierząd polityczny rysowała się bardzo niejasno. Nie było bowiem jeszcze wtedy króla, "Heroda Antypasa Tetrarchy", którego pojawienie się na scenie politycznej świata umożliwiły dopiero wydarzenia I Wojny Światowej.

W wyniku tej wojny, na wschodzie Europy wyłonił się potężny blok socjalizmu. Władze te, z zasady ateistyczne, przeciwne kościołowi katolickiemu, w miarę upływu czasu zmuszone były uwzględnić w swej polityce wielki wpływ tego kościoła na sumienia ludzi. A ponieważ chciały rządzić nadal, postanowiły pójść na ideowy kompromis i mieć kler po swojej stronie. Wtedy właśnie rozpoczął się flirt władz socjalistycznych, "Heroda Antypasa" z Kościołem Rzymsko-katolickim, "Herodiadą".

Tylko naśladowcy Jezusa Chrystusa żyjący pod rządami tej socjalistycznej władzy mogli wyraźnie ten fakt zauważyć i dlatego spośród nich Pan wyłonił współczesnego Jana Chrzciciela, aby wystąpił przed "Herodem". Z całą mocą należy jednak podkreślić, że to Prawda na czasie zwróciła uwagę ludu Bożego w Polsce na ten znak czasu i to ona upewniła go na różne sposoby, że ma wziąć na siebie odpowiedzialność dzisiejszego Jana Chrzciciela i odpowiednio na ten nierząd polityczny zareagować.

Prorocza wymowa udzielonej Prawdy na czasie była jasna: od jesieni 1977 do wiosny 1981 siły polityczne, świeckie i religijne, złączą się we wspólnym wysiłku ratowania świata od zagłady, zaraz potem ta współpraca pryśnie jak bańka mydlana, a świat zacznie ogarniać anarchistyczne wrzenie. To samo światło, udzielone w ostatnich latach Wieku Ewangelii, zostało przedstawione w księdze Objawienia w postaci małej książeczki, którą Anioł wręczył Janowi, polecił "zjeść" i zapowiedział: "musisz znowu prorokować o wielu ludach i narodach, i językach, i królach" (Obj. 10:2,9-11).

Zgodnie z rozkazem płynącym z góry w wydawnictwach powstałego ruchu proroczego pojawiły się komentarze piętnujące wzajemne zbliżenie władz komunistycznych i kościoła katolickiego jako duchowy nierząd; zapowiadały bliski i nieuchronny upadek wszystkich systemów starego świata. Władze uznały, że tak złowieszczego posłannictwa nie mogą dłużej tolerować. Wszak zakłócało ono "urodzinową ucztę" i groziło zerwaniem flirtu "Heroda" z katolicką Herodiadą.

Ostatnie, legalne wydawnictwo (1977), mówiące o tych sprawach, zostało ocenzurowane, zaś na dalsze numery wydano zakaz. Zrzeszenie Badaczy Pisma Świętego, w ramach którego ruch chronologiczny się rozwinął, rozpoczął wewnętrzne represje celem wyrzucenia tego ruchu poza nawias i rozproszenia jego zwolenników. Tak się też stało. Głos "Jana Chrzciciela", mówiący "nie wolno ci jej mieć", zamilkł.

Salome, córka Herodiady. W literaturze Badaczy Pisma Świętego, Salome przedstawia federację kościołów protestanckich. Ta sama myśl wypływa ze zrozumienia wizji Objawienia, ukazującej 10-rożną czerwoną bestię papieską w jej ostatecznej postaci (czerwona bestia – "Herod" – władze komunistyczne uległe Kościołowi katolickiemu), której dosiada wielka nierządnica ("Herodiada" – Kościół katolicki) z napisem na czole "...matka nierządnic..." (Obj. 17:1-5).

Śmierć Jana Chrzciciela. Na koniec należy wspomnieć o jednej ważnej rzeczy. Zarówno obraz Jana Chrzciciela, jak też proroctwa i wizje Objawienia dawały powód do przypuszczenia, że ostatni członkowie Kościoła umrą śmiercią gwałtowną z rąk współpracujących ze sobą władz świeckich i kościelnych. Z tego powodu większość zwolenników ruchu chronologicznego miała takie spodziewanie i dawała temu wyraz w wydawnictwach i w wypowiedział słownych. Dla obserwujących ten ruch z boku, spodziewane zabranie Kościoła stało się testem wiarygodności. Gdy taki krwawy koniec nie nastąpił, ogłoszono fiasko całego prorokowania.

Spojrzenie wstecz zmusza jednak do refleksji. Wydarzeń politycznych, o których wyżej mowa i które miały towarzyszyć zabraniu Kościoła, spodziewano się przed czasem (od połowy lat 60. ubiegłego wieku). Czyż jest więc dziełem przypadku, że w ściśle określonych ramach czasowych, wyznaczonych na prorokowanie "dwóch świadków" (Obj. 11:3), przez 1260 dni (od jesieni 1977 do wiosny 1981), zaistniała współpraca dwóch politycznych gigantów, świeckiego i religijnego? Po jednej stronie stanął słabnący socjalizm, rozpaczliwie szukający ratunku w dawno skompromitowanym sojuszu "tronu i ołtarza", po drugiej zaś, Kościół Rzymsko-katolicki upatrujący szansy dalszego przetrwania wśród względnie religijnych społeczeństw Wschodu.

Taka sytuacja już się nigdy nie powtórzy. Władza potężnego "Heroda" bezpowrotnie upadła. Nie powtórzy się też nigdy fenomen papiestwa, wyniesionego przez socjalizm do niebywałej popularności tylko dlatego, że Szatan zdołał tak zamydlić oczy społeczeństwa, że na krótki czas przestało ono patrzeć wstecz na krwawą przeszłość tego systemu. Dochodzi do tego jeszcze jeden czynnik sprawdzający. Już ponad sto lat temu, C.T. Russell przepowiedział na podstawie przesłanek Pisma Świętego, że upadek socjalizmu sprowadzi na świat anarchię. Obecnie gołym okiem widać, że ognie anarchii ogarniają świat. Zapaliły się na peryferiach chrześcijaństwa, ale wciąż zbliżają do jego centrum. Należy jednak uznać, że faktycznym początkiem anarchii było zgniecenia socjalizmu w latach 1980/81.

Skoro więc lawinowe tempo wydarzeń rehabilituje prorocze zapowiedzi ruchu chronologicznego, to może nie należy dzisiaj szukać odpowiednika dla śmierci Jana Chrzciciela w postaci krwawej średniowiecznej masakry naśladowców Pana, ale raczej widzieć tę śmierć bezosobowo, w zupełnym triumfie władzy świeckiej i kościelnej w zdławieniu i wyciszeniu proroczego świadectwa. Takie rozumowanie potwierdza wizja Obj.11:7,8, w której zabicie "dwóch świadków" porównane jest w pewien sposób do śmierci Pana. Na początku Wieku Ewangeli został zabity sam Jezus Chrystus, a wraz z nim całe Jego świadectwo. Pod koniec tego Wieku wystąpili dwaj Jego przedstawiciele, prorocze świadectwa Starego i Nowego Testamentu, a w ich cieniu klasa Jana podtrzymująca to świadectwo. Dlatego współczesne zabicie odnosi się w pierwszym rzędzie do zdławienia Prawdy na czasie. Liczy się "uśmiercenie" tej Prawdy w 1981 roku, natomiast represje wobec klasy Jana po tym wydarzeniu nie mają większego znaczenia. Odwołanie z ziemi poszczególnych członków Małego Stadka nie jest więc pokazane ani w obrazie Eliasza, ani wrzuceniu do ognia trzech młodzieńców, ani też w ścięciu Jana Chrzciciela.
 
 


 
Trzeba jeszcze dodać, że Badacze Biblii nie spodziewali się wcale takiej równoczesnej a więc w cudowny sposób dokonanej przemiany ostatnich członków Kościoła. Byłby to zaiste cud, gdyby w środkowo-wschodniej Europie, w czasach demokracji, przy zniesionej karze śmierci do tego doszło. O członkach Kościoła powiedziane jest proroczo, że "umrą jak inni ludzie" (Psalm 82:6,7), czyli indywidualnie, bez żadnej wzbudzającej sensację manifestacji. A jednak sprawa zakończenia drogi Kościoła jest na czasie, skoro widzimy jak wielkie już jest zaawansowanie anarchistycznego wrzenia na całym świecie.
 








 
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael (2)
OD ABRAHAMA DO CHRYSTUSA   W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu ...dalej
Plagi egipskie (06) - Dziewiąta i dziesiąta
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Chronologia Biblijna (12) Część III - Liczbowanie Biblijne
Książka "Chronologia Biblijna", wydana w kwietniu 1974 roku, składa się z trzech części, zatytułowanych: (1) ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball