TrzyBiada.pl
4
MAR
0
69
Lubię to


 
 

Kto jest aniołem pośredniczącym w przekazaniu Objawienia?
 

Dlaczego stawiamy takie pytanie? Jeżeli chodzi o okoliczności przekazania Objawienia na wyspie Patmos w roku 95., to nie mamy wątpliwości, że posłannikiem Chrystusa był literalny anioł. Apostoł Paweł wyraził się o aniołach, że „są oni wszyscy służebnymi duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia” (Hebr. 1:14). Nasz Pan posłał więc swojego anioła, który dopilnował aby apostoł niczego z przekazu nie uronił; co z kolei, zagwarantowało zrozumienie wizji Objawienia.

Większym problemem jest jednak identyfikacja współczesnego anioła, który miał w czasie drugiej obecności Chrystusa dać ludowi Bożemu (klasie Jana) wytłumaczenie wizji tej Księgi. Jeżeli Jan przedstawia lud Boży żyjący podczas drugiej obecności Pana Jezusa, to anioł – pośredniczący w przekazaniu mu informacji potrzebnych do zrozumienia Objawienia – musi wyobrażać specjalną jednostkę użytą przez Pana jako ich źródło. Potwierdzają to słowa Pana Jezusa z ostatnich fragmentów tej księgi: „Ja, Jezus wysłałem anioła mego, by poświadczył wam to w zborach. Jam jest korzeń i ród Dawida, gwiazda jasna poranna” (22:16). Owe „poświadczenie w zborach” na pewno nie odnosi się do ludu Bożego tworzącego pierwotny Kościół. Te wizje Objawienia nie były dla niego przeznaczone ponieważ wydarzenia, które one opisywały miały nadejść osiemnaście stuleci później – wraz ze świtem Dnia Pańskiego. Odbiorcą owego „poświadczenia” miał być Kościół laodycejski, dla którego zrozumienie celu, sposobu i czasu powrotu Chrystusa stałoby się „jutrzenką wschodzącą w ich sercach” (2 Piot. 1:19).

Kogo zatem wyobraża anioł przynoszący klasie Jana zrozumienie Księgi Objawienia? Brat Russell w swoim komentarzu do wielkiego proroctwa naszego Pana o czasach ostatecznych podaje następującą sugestię:

„To zdaje się wskazywać, że w czasie szczególnie oznaczonym przez proroctwo – mianowicie w ciągu obecności Pańskiej i w czasie zgromadzania Jego wybrańców – Pan nasz, wielki Sługa swojego ludu, dokona wyboru jednego źródła dla udzielania pokarmu na czas słuszny, chociaż inne źródła czyli „współsłudzy” będą również użyci do roznoszenia pokarmu dla „czeladzi”...” (IV tom W.P.Św., str. 757)

Uważamy, że sugestia powyższa jest bardzo logiczna. Druga obecność Chrystusa jest czasem równoległym do okresu Laodycei – ostatniego w historii Kościoła na ziemi. Jego nazwa w języku polskim, oznaczająca sprawiedliwość dla ludu, już w samej nazwie zawiera informację o tym, czym ten okres miał się charakteryzować: Miały cechować go procesy zrównania społecznego, prawa do wolności słowa i wyznania czy też samostanowienia zarówno jednostek jak i narodów. Dzięki temu okresowi możliwe stało się zniesienie niewolnictwa, dekolonizacja Trzeciego Świata oraz przywrócenie godności ludzkiej poniżanym dotąd warstwom społecznym.

Okres „sprawiedliwości dla ludu” zaowocował też wolnością religijną. Stało się to zaraz po tym, jak Rewolucja Francuska i rządy Napoleona Bonaparte złamały supremację Kościoła Rzymsko-katolickiego. Zaczęły powstawać i rozwijać się różne wspólnoty religijne a liczne Towarzystwa Biblijne napełniały świat tanimi, łatwo dostępnymi Bibliami. Dzisiaj mamy taki czas, kiedy każdy kto ma fundusze może zakładać kościoły, drukować literaturę religijną, kręcić filmy religijne, redagować witryny internetowe, organizować ewangelizację i wysyłać misjonarzy. Są też wszelkie dane ku temu, żeby bez ograniczeń ogłaszać swoje poglądy religijne, komentarze do Pisma Świętego, a w tym i do Księgi Objawienia. Wspomnieliśmy, że powstało ich około dwustu i zachodzi pytanie: Jak w takim natłoku różnych teorii i opracowań odnaleźć Prawdę i właściwe spojrzenie na czasy ostateczne?

Nauczania brata Russella wynika ze słów naszego Pana, który w swoim proroctwie o Wiernym Słudze zapowiedział powołanie takiego urzędu. W jakich okolicznościach do tego doszło? Zaczęło się od przypowieści Pana Jezusa o sługach oczekujących powrotu swojego pana z wesela, zapisaną przez ewangelistę Łukasza (12:35-40). Ich czujność została wynagrodzona w ten sposób, że Pan posadził ich przy stole i sam zaczął im usługiwać. Zapewne zdumiało to apostołów a Piotr poprosił o wytłumaczenie przypowieści: „Panie, czy do nas mówisz w tym podobieństwie, czy też do wszystkich?” (werset 41). Chciał wiedzieć jak będzie wyglądał powrót Jezusa Chrystusa i kto będzie pierwszym odbiorcą błogosławieństw związanych z Jego działalnością?

Nasz Pan odpowiedział na pytanie Piotra, ale uczynił to w sposób zagadkowy, zmuszając badających słowa Ewangelii do logicznego myślenia. W swojej odpowiedzi opisuje postać „wiernego i roztropnego szafarza”, którego jego pan ustanowił nad „czeladzią swoją, aby im dawał pokarm w czasie właściwym” (werset 42).

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z przypowieści „O czuwających sługach” oraz słów wyjaśnienia jej przez naszego Pana w proroczej przypowieści „O wiernym szafarzu”?Podamy je w podpunktach:

1. Wierzymy, że „Panem powracającym z wesela” jest nasz Pan, Jezus Chrystus, w czasie swojej drugiej obecności na ziemi. Już nie jako człowiek, ale potężna i nieśmiertelna istota obdarowana przez Stwórcę „wszelką mocą na niebie i na ziemi”. Jej zadaniem jest ustanowienie na ziemi Królestwa Bożego.

2. Sługami oczekującymi na powrót Pana są ostatni członkowie Kościoła Chrystusowego, którym przyszło żyć w czasach ostatecznych. Ich „zapalone świece” to światło proroctw, które lud Boży pielęgnował przez cały Wiek Ewangelii wiedząc, że będzie ono potrzebne do rozpoznania drugiej obecności Chrystusa (2 Piotr. 1:16-19).

3. Przypowieść wyklucza na tym etapie teorie o widzialnym „dla każdego oka” przyjściu naszego Pana. Inaczej nie byłoby zapisane w jej treści, że nasz Pan miał zapukać do drzwi czuwających sług. Prawie identyczną informację zawiera posłannictwo do Laodycei z Księgi Objawienia: „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (3:20).

4. Z przypowieści wynika, że Pan powracający do czuwających sług zamienia się z nimi rolami. Sadza ich przy stole, przepasuje się i zaczyna im usługiwać podczas wieczerzy. Jak to zinterpretować? Z pewnością słuszna jest myśl, że owa wieczerza jest ilustracją błogosławieństw, jakie niesie ze sobą zrozumienie nauki o drugiej obecności naszego Pana. Stanowi ostatni, duchowy pokarm, jakim Pan usługuje swojemu ludowi przy końcu Wieku Ewangelii. Jest on niezbędny z dwóch powodów. Przede wszystkim powinien wzmocnić duchowe siły Pańskich naśladowców, aby wiernie dokończyli ziemską pielgrzymkę i pokonali wszelkie niebezpieczeństwa godziny pokuszenia. Po drugie, pokarm ten miał dać Kościołowi wiedzę o czasach ostatecznych. Dzięki tej wiedzy był w stanie spełnić rolę „herolda spraw Pańskich” – zapowiedzieć nadciągający Wielki Ucisk, a zaraz po nim ustanowienie Królestwa Bożego na ziemi.

5. Zapowiedź pojawienia się w czasach ostatecznych „wiernego i roztropnego szafarza” wskazuje na sposób w jaki nasz Pan miał przekazać duchowy pokarm dla ostatnich członków Kościoła. Trudno sobie wytłumaczyć inny rodzaj tej usługi. Na pewno trzeba wykluczyć dosłowne wypełnienie się słów przypowieści, które polegałoby na tym, że Pan Jezus w jakiś cudowny sposób wleje do umysłów swoich naśladowców potrzebną znajomość; coś na wzór proroków funkcjonujących w ruchach charyzmatycznych.

6. Przypowieść wyraźnie odróżnia jednego, wiernego i roztropnego szafarza od pozostałych sług, nazwanych w niej czeladzią. O czym mówi takie zróżnicowanie? Na pewno nie dzieli ludu Bożego na lepszych i gorszych w pojmowaniu proroctw Pisma Świętego. Nie tworzy hierarchii w Kościele. Wszyscy są dziećmi Bożymi i nowymi stworzeniami w Jezusie Chrystusie. Pokazuje jedynie metodę Pana w przekazywaniu wiedzy swojemu ludowi przez wybraną jednostkę. Przykładem są reformatorzy chrześcijaństwa. Nie powoływali ich ludzie i nie obierano ich w powszechnych głosowaniach a mimo tego gromadzili wokół siebie licznych zwolenników. Jak to wytłumaczyć? Odpowiedź jest prosta: Sam Pan Bóg stał za ich działalnością. Był to więc powód, dla którego dzieci Boże, tęskniące za Królestwem Bożym i poszukujące Prawdy, umiały dojrzeć w tych reformatorach Pańskie narzędzia. Wychodzenie z mroku ciemnych wieków było stopniowe i kolejni reformatorzy przyświecali takimi prawdami, jakie Bóg pozwolił im zrozumieć. Tym sposobem Kościół Chrystusowy mógł się rozwijać, być „miastem leżącym na górze”, w którym pragnący zbawienia mogli znaleźć warunki do duchowego wzrostu . Zawsze też był „filarem i podwaliną prawdy”, heroldem Bożych planów, aby „nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą” (Mat.5:14; 1 Tym. 3:15, Efez. 3:10).

7. Szczególne jest usytuowanie przypowieści „O wiernym i roztropnym słudze”. Ewangelista Łukasz zamieszcza ją jako wytłumaczenie przypowieści „O sługach oczekujących na powrót Pana” (12:42-46). Natomiast Mateusz umieszcza ją w proroctwie naszego Pana, w którym odpowiada On na pytanie apostołów odnośnie znaku Jego przyjścia i końca świata? (rozdział 24). Wniosek, jaki z tego płynie, może być tylko jeden: Wierny i roztropny szafarz miał być posłańcem Pana Jezusa podczas Jego drugiej obecności. Najwyraźniej jest tu mowa o jednostce, użytej przez Pana, aby stała się ostatnim reformatorem w świecie chrześcijańskim i wezwała Jego lud do opuszczenia mistycznego Babilonu. Za pośrednictwem tego wiernego i roztropnego sługi Pan zamierzył przekazać swemu ludowi pełną wiedzę o czasach ostatecznych, ze zrozumieniem księgi Objawienia włącznie.
 

Identyfikacja
 

10 grudnia 2011 roku, na stronach niniejszej witryny (trzybiada.pl) zostało zamieszczone opracowanie pt. Wierny sługa. Każdy czytelnik interesujący się tą tematyką może zapoznać się z jego treścią i ocenić, na ile osoba i dzieło brata C.T. Russella odpowiadają charakterystyce „wiernego i roztropnego szafarza”. W zasadzie, wspomniane opracowanie nie wnosi nic nowego. Dom wiary utworzony przez ruch Badaczy Pisma Świętego, od początku swojego istnienia (lata siedemdziesiąte 19. wieku) widział w jego założycielu Pańskiego sługę. To dzięki jego poświęceniu, wiedzy biblijnej i umiejętności wykładania Pisma Świętego powstał ruch religijny, który wyprowadził z mistycznego Babilonu (chrześcijaństwa) tysiące dzieci Bożych. Byli to wszyscy spragnieni prawdziwej wiedzy, o prawdziwym Bogu i Jego planach ustanowienia na ziemi królestwa Jego Syna, Jezusa Chrystusa. W zborach, które zaczęły masowo powstawać znaleźli oni warunki do duchowego rozwoju. Znaleźli tu odpowiedzi na pytania, których nie byli w stanie udzielić im ich dotychczasowi duchowi przewodnicy. Zostali też zaproszeni do udziału we wspólnym studiowaniu Pisma Świętego. Do takich osobistych dociekań nie dopuszczano ich w żadnym innym kościele. W każdym zgromadzeniu dostępny był duchowy pokarm zgromadzony w sześciu tomach „Wykładów Pisma Świętego”, licznych broszurach, opracowaniach książkowych i czasopismach religijnych. Wciąż rosnącą w tych warunkach społeczność ludu Bożego budowały dodatkowo regularnie organizowane zjazdy religijne. Objazdowi kaznodzieje dbali o to, aby żaden zbór, ani pojedynczy jej członek nie czuł się zaniedbany lub osamotniony.

Co w największym stopniu spajało tę nowo powstałą społeczność, stworzoną przez ludzi, którzy opuścili różne kościoły i organizacje?

Bez wątpienia czynnikiem tym było zrozumienie nauki o Okupie i ofiarniczej śmierci Jezusa Chrystusa. Jest to niezwykle ważna wiedza, stanowiąca podstawę nadziei i oczekiwań całego rodzaju ludzkiego na wybawienie go z niewoli grzechu i śmierci. Okazało się, że Boski Plan Wieków jest bardzo przejrzysty i łatwy do zrozumienia. Dzieli proces zbawienia ludzkości na dwa etapy. Pierwszy z nich to Wiek Ewangelii. Pan Bóg wybiera w nim Kościół Chrystusowy – przyszłych Królów i Kapłanów. Członkowie tej klasy, po swoim uwielbieniu i połączeniu ze swoim Mistrzem będą z nieba nadzorować wprowadzanie w życie Królestwa Bożego na ziemi. Księga Objawienia ujawnia liczbę wybrańców. Ma ich być 144000. Drugi etap zbawienia, rozpoczynający się powszechnym obudzeniem ze śmierci pozostałych ludzi będzie tysiącletnim okresem Restytucji. Apostoł Piotr nazywa go „czasem naprawienia wszystkich rzeczy”, ponieważ w okresie tym, w sprzyjających warunkach Królestwa Bożego nastąpi powrót ludzkości do utraconej w Raju doskonałości.

Obraz tamtej społeczności Badaczy Pisma Świętego nie byłby pełny, gdybyśmy przeoczyli fakt, że nieodłącznym tematem, który towarzyszył ich rozważaniom nad proroctwami była druga obecność Jezusa Chrystusa. Nauka ta została wyprowadzona na podstawie chronologii biblijnej i udostępniona zainteresowanym czytelnikom w II tomie Wykładów Pisma Świętego pt. Nadszedł Czas. Nadała ona całemu ruchowi Badaczy Pisma Świętego proroczy charakter. Złączeni wiarą , że wtóra obecność Jezusa Chrystusa jest faktem, rozpoczęli ogłaszanie tej radosnej nowiny wszelkimi dostępnymi środkami . Była to wieść wręcz rewelacyjna, o której do tej pory nikt w świecie chrześcijańskim nie słyszał.

Najważniejszą z nich była zapowiedź zbliżającego się Królestwa Bożego na ziemi dla całej ludzkości. Była to informacja o tyle niezwykła, że zadawała kłam dotychczasowemu nauczaniu księży i pastorów nominalnego chrześcijaństwa. Przez całe wieki dzielili oni ludzi na zbawionych w niebie i potępionych na wieczne męki w piekle. Inni, bardziej humanitarni, odrzucali równie potworną co i nierozumną naukę o wiecznych mękach, ale za to straszyli wieczną śmiercią tych wszystkich, którzy nie przyłączą się do ich kościołów lub organizacji, uznawanych za jedynozbawcze. Teraz ludzie usłyszeli prawdziwie dobrą nowinę o tym, że Królestwo Boże będzie zaoferowane wszystkim ludziom. Dowodem na to, że jest ono bardzo blisko, tuż „u drzwi”, były wydarzenia zwiastujące powrót laski Bożej do Izraela – narodu wybranego, odrzuconego w przeszłości za ukrzyżowanie Chrystusa (Mat. 24). Druga obecność Chrystusa miała być czasem, w którym wymieniony przez proroka Daniela Wielki Książę Michał powstanie, aby „orędować za synami swojego ludu” (12:1).

Inną informacją, która popłynęła do chrześcijańskiego świata była zapowiedź jego żniwa. Chrystus obecny po raz drugi miał osądzić mistyczny Babilon i dokonać jego zniszczenia. Tak też się stało. W publikacjach, które ukazywały się staraniem Badaczy Pisma Świętego znalazły się dowody na odstępczy charakter chrześcijańskich kościołów. Kościoły te, uwikławszy się w polityczną współpracę z władzami tego świata, wzięły na siebie odpowiedzialność za ich niezliczone zbrodnie. Idąc „ręka w rękę” z rządzącymi, w sojuszu ołtarza i tronu, mniemały, że jest to porządek świata ustanowiony przez samego Boga. Błogosławiły więc krucjaty, wojny religijne i kolonizację Nowego Świata, które przyniosły miliony ofiar i niewyobrażalne cierpienia niewinnych ludzi. To one w końcu są odpowiedzialne za fałszowanie nauk Pisma Świętego, zniekształcanie wizerunku naszego Stwórcy i trzymanie swoich zwolenników w ciemnocie i zacofaniu.

Światło Prawdy, które przyniosła druga obecność Pana nie tylko pokazało faktyczny stan chrześcijaństwa i wyprowadziło z niego tysiące dzieci Bożych, ale dowiodło również, że jego reforma, „uleczenie”, nie jest możliwe . Dobitnym znakiem czasu, który wzmacniał wiarę ludu Pańskiego wychodzącego z Babilonu było powstanie i rozwój ruchu ekumenicznego. Proroctwo Daniela o oczyszczeniu świątnicy po upływie 2300 „wieczorów i poranków” wypełniło się w ruchu reformacyjnym Williama Millera. Zawód 1844 roku (2300 – 456 = 1844) pozostawił przy Panu wierną gromadkę, która stanowiła oczyszczoną świątnicę. Reakcja Szatana na ten fakt nastąpiła bardzo szybko. W roku 1846 powstał Światowy Związek Ewangeliczny skupiający kościoły protestanckie. Celem przeciwnika Bożego w zorganizowaniu tego związku było wykorzystanie protestantów, aby w zbliżeniu z Kościołem Rzymsko-katolickim i władzami świeckimi bronili pokoju i bezpieczeństwa w jego imperium. Tymczasem nasz Pan powrócił na ziemię w tym celu, aby to imperium zniszczyć.
 
 

Rok 1914 – czasem próby dla ludu Bożego
 

Na czym ona polegała i czy była zaplanowana w Bożym scenariuszu wydarzeń?

Po czterdziestu latach wytężonej pracy związanej ze zwiastowaniem nadchodzącego Królestwa Bożego i wiary, że rok 1914 przyniesie jego ustanowienie na ziemi, nastąpił zawód. Kościół Chrystusowy nie został zabrany do nieba, Żydzi nie powrócili do ziemi swoich ojców, Armageddon nie obalił starego porządku rzeczy a Nowe Przymierze nie rozpoczęło swojego błogosławionego działania.

Niemniej jednak, rok 1914 przyniósł wybuch wojny światowej, która obaliła trzech potężnych, europejskich cesarzy i odmieniła tamten świat na zupełnie inny. Pchnęła też do przodu procesy sprzyjające odradzaniu się Izraela. Ale największym wydarzeniem, do którego stworzyła warunki była rewolucja socjalistyczna w Rosji i powstanie Związku Radzieckiego – państwa o ustroju robotniczo-chłopskim. To komuniści przez następne 70 lat prowadzili bezpardonową walkę z feudalno-kapitalistycznym porządkiem świata, wspierali dekolonizację Trzeciego Świata oraz walczyli z fałszywą religią, którą postrzegali jako „duchową gorzałkę” pomagającą możnym tego świata kontrolować robotników i chłopów.

Podobnych wydarzeń ruch Badaczy Pisma Świętego się spodziewał, choć zakładano, że wypełnią się w dużo krótszym czasie, maksymalnie do roku 1918-go. Wystarczy sięgnąć do lektury Wykładów Pisma Świętego (Tom IV W.P.Św. pt. Walka Armagieddonu), aby zobaczyć jak wiele z ówczesnych zapowiedzi (rok 1897) wypełniło się po roku 1914. Niektóre z nich wypełniły się na naszych oczach, łącznie z tą, która zapowiadała pokonanie socjalizmu przez „połączone siły kościoła, państwa i kapitału” (str. 608).

Dzisiaj, po wielu latach oczekiwań, w dodatkowym świetle Prawdy (po otwarciu siódmej pieczęci w roku 1967) , które uzupełniło chronologię II Tomu, stało się oczywiste, że w zawodzie roku 1914 nie było żadnego przypadku. Doświadczenia z nim związane zostały przez Pana Boga przewidziane i dozwolone. Miały stać się dla ludu Bożego próbą charakteru i czynnikiem stopniowego oddzielenia od tych, którzy wątpili zarówno w fakt drugiej obecności Chrystusa, jak również dzieło żniwa. W przeszłości Izraela były już takie wydarzenia, w których brak cierpliwości ważnych osobistości objawił ich niewierność, a tym samym brak przydatności dla Pańskich celów. Przykładem może być doświadczenie pierwszego króla w Izraelu – Saula. Brak wiary i nieposłuszeństwo Bożym rozkazom przyczyniło się do odrzucenia go jako wodza narodu wybranego.

Faktem jest, że Pan uprzedził swój lud o tego rodzaju próbie w czasach ostatecznych. Najważniejsza informacja o tej próbie znajduje się w proroczej przypowieści „O dziesięciu pannach” gdzie pozorna zwłoka z przyjściem Pana przyczyniła się do ich zaśnięcia. Okrzyk o północy, który je przebudził, objawił różnicę w przygotowaniu do spotkania z Oblubieńcem. Niektórym zbrakło oleju w naczyniach, ich lampy przygasły, w wyniku czego zgubiły w ciemnościach drogę do drzwi weselnych.

Ostrzeżenie o pozornym odwlekaniu przyjścia Pana zawiera również proroctwo Abakuka. Znajduje się tam opis stojącego na baszcie strażniczej proroka, któremu Pan zleca zapisanie na tablicach widzenia. Czyni jednak zastrzeżenie: „Zapisz to widzenie, zapisz je wyraźnie na tablicach, aby czytający mógł je szybko przeczytać. To widzenie bowiem dotyczy oznaczonego czasu, a na końcu oznajmi, a nie skłamie; a choćby się odwlekało, oczekuj go, bo z pewnością przyjdzie, nie spóźni się” (2:2,3).

Jak rozumieć zapowiedź tego odwlekania? Zapis widzenia, czyli graficzne przedstawienie Boskiego Planu Wieków, ściśle oparte na datach, jest niezwykle czytelne i każdy może go bez trudności szybko przeczytać, czyli zrozumieć. Dotyczy konkretnego czasu i wydarzeń z nim związanych. Jego logika, harmonia, symetrie i równoległości dowodzą, że jest Boskiego pochodzenia; potwierdzeniem, że Jego plan został prawidłowo odczytany. A jednak Pan ostrzegł, że wypełnienie się widzenia może się odwlec. Dlatego lud Boży, w ten sposób ostrzeżony, miał się ćwiczyć w cierpliwości i wierze, że zapowiadane wydarzenia na pewno przyjdą. Ma temu pomagać końcowe zapewnienia Pana, że gdy się wszystko wypełni tak jak zapowiedział, okaże się, że nie było żadnego opóźnienia i Boski Plan Wieków wypełnił się zgodnie z zamierzeniem jego Autora.
 

Wniosek z powyższych faktów
 

Z wydawnictw Badaczy Pisma Świętego sprzed roku 1914 promieniuje wielki entuzjazm do prawdy, którą przyniosła druga obecność Chrystusa. Są one odbiciem wielkiego poświęcenia i wysiłku naszych braci, aby je światu ogłaszać. Motywacją do tej pracy była wiadomość, że rok 1914 będzie jej kresem, czasem zabrania ostatnich członków Kościoła, a po krótkim ucisku dla świata czasem ustanowienia chwalebnego Królestwa Bożego na ziemi. Tym swoim gorliwym zapałem odpowiadali bracia na apel apostoła Piotra, że „skoro to wszystko ma się rozpłynąć, to jakimi wy powinniście być w świętym postępowaniu i pobożności, oczekując i śpiesząc się na przyjście dnia Boga...” (2 Piot. 3:11,12). Śpieszyli się więc, aby ze wszystkim zdążyć przed rokiem 1914 – nie tylko sami skorzystać z dostępnej wiedzy o planie Bożym, ale również, jako heroldowie obecnego już Pana, ogłosić ją wobec chrześcijańskiego świata - „na świadectwo”.

Jakie okoliczności złożyły się na doświadczenia roku 1914? Chronologia Biblijna bardzo precyzyjnie wskazała na ten rok, jako koniec Czasów Pogan. Na tym roku ogniskowały się różne inne równoległości. Znaki czasu (w tym głównie „drzewo figowe” - Izrael) potwierdzały, że wszystko idzie zgodnie z planem. Uciskane klasy coraz ostrzej domagały się swoich praw. Ekumeniczne zbliżenie katolicyzmu i protestantyzmu wciąż czyniło postępy. Wzmagała się rywalizacja gospodarcza między narodami i przygotowania militarne do nieuniknionej wojny. Wszystko wskazywało więc na to, że w zakładanych ramach czasowych wszystko się wypełni.

Pan Bóg dozwolił, aby dostępne wtedy światło Prawdy i nabierający tempa bieg wydarzeń wytworzyły w umysłach ludu Bożego taki właśnie a nie inny obraz rzeczy. Nikt w tamtym czasie nie mógł widzieć planu Bożego lepiej niż przywódca ruchu Badaczy Pisma Świętego, C.T. Russell. Pan Bóg życzył sobie, aby powszechne wtedy zrozumienie, jak się z czasem okazało nie do końca akuratne, obudziło wśród Jego ludu entuzjazm i „święty pośpiech”. Było to świadectwo wiary, a jednocześnie okoliczność, która zaowocowała wszechświatowym rozpowszechnieniem prawdy o Planie Bożym. Dalszym życzeniem Pana Boga było, aby jego lud udowodnił wartość okazywanej wcześniej wiary.

Okazało się, że wiara wielu spośród Domu Wiary była zwykłą łatwowiernością, nie popartą rzeczywistym umiłowaniem charakteru Boga i Prawdy, której udzielił. Wielu okazało się klasą plew, które wkrótce rozpędził wiatr fałszywych nauk.

Ci, którzy dostrzegli palec Boży w wydarzeniach 1914 (Wybuch I Wojny Światowej), niczym nie zrażeni postanowili czekać cierpliwie na dalsze światło. Światło to przyszło po otwarciu siódmej pieczęci (1967). Potwierdziło ono w zasadzie wcześniejsze zrozumienie, z tym, że wydarzenia ścieśnione do lat czterdziestu, rozciągnęło na kilka następnych dekad. W ciągu tych dekad zaistniały wydarzenia, które dzięki tajemnicom spod siódmej pieczęci było teraz łatwo skojarzyć z proroctwami biblijnymi.

Wymieńmy kilka:

– Proces niszczenia władzy Pogan, po jej wymówieniu w 1914, rozciągnął się na całe siedemdziesiąt lat. To, co brat Russell trafnie rozpoznał i rozpoczęło się jako „wiatr” wojny, „trzęsienie ziemi” rewolucji społecznej oraz „ogień” anarchii, dopełniło szczegółami zrozumienie Trzech Biada z Księgi Objawienia.

– Obraz walki biblijnego Samsona z Filistynami nabrał wyrazu we wspomnianym wyżej siedemdziesięcioleciu, gdy scena proroczych wydarzeń przeniosła się do Europy. Tutaj właśnie, w europejskim imperium Antychrysta, można wyraźnie prześledzić zmagania biblijnego Samsona (socjalizmu) z Filistynami świata zachodniego, jego flirt z katolicką Dalilą, jej zdradę, ostrzyżenie włosów itd.

– Najazd Goga na Naród Wybrany jest w obecnych warunkach niezwykle realny, gdyż został on ponownie zgromadzony w Ziemi Świętej, bezpiecznie mieszka, a Gog (Rosja) i jego sojusznicy czają się tuż za północną granicą Izraela.

Możemy więc powiedzieć, że w Bożym Planie nie nastąpiło żadne odwlekanie. Odkąd zaczął być realizowany, wszystkie jego elementy wypełniają się bardzo precyzyjnie, tak jak to Stwórca zaplanował i zapisał w Swoim Słowie. Owo biblijne odwlekanie odnosi się zatem do częściowo omylnych wniosków dzieci Bożych, które szczerze i w dobrej wierze wysuwały przy swej ograniczonej wiedzy. Pan Bóg przecież z góry wiedział o tych omyłkach, a mimo to na nie dozwolił. Nie tylko dla dobra Jego dzieci, ale i dobra Jego Planu.
 

Czy w usłudze Wiernego Sługi nastąpiła przerwa?
 

W czasie gdy trwała jeszcze I Wojna Światowa, w roku 1916 zmarł brat Russell. Zostawił po sobie testament, w którym polecił, kto i w jaki sposób ma czuwać nad pracą Pańską i ruchem Badaczy Pisma Świętego. Tymczasem wszystko potoczyło się zupełnie inaczej. W roku 1917, w wyniku mało chrześcijańskich działań władzę przejął sędzia J.F. Rutherford i w krótkim czasie całkowicie zmienił charakter ruchu Badaczy Pisma Świętego. Zmienił nie tylko organizację całej społeczności ale również jej doktryny. Ci z naszych braci, którzy nie godzili się na tak daleko idące zmiany odeszli i stworzyli ruch Wolnych Badaczy Pisma Świętego. Ruch ten pozostał wierny naukom, wyprowadzonym przez brata Russella. Natomiast ci, co pozostali pod zarządem J.F. Rutherforda przyjęli nazwę Świadkowie Jehowy. Sztandarową nauką członków tej organizacji jest wprawdzie wiara w królestwo Boże na ziemi, ale pod ich całkowitym zarządem. Krótko charakteryzując ich nauczanie można powiedzieć, że oczekują oni na królestwo, które, o ile to dotyczy współcześnie żyjących, przyniesie życie i szczęście ośmiu milionom Świadków Jehowy. Pozostałe miliardy ludzi zakończą swoje życie we wtórej śmierci. Nie dostąpią też zmartwychwstania ci wszyscy, którzy do momentu ustanowienia Królestwa Bożego nie zdążyli pojednać się z Panem Bogiem.

Wydaje się, że taki przebieg wydarzeń przewidział nasz Pan w swojej przypowieści: „A jeśli ten sługa powie w swoim sercu: Mój pan zwleka ze swoim przyjściem, i zacznie bić sługi i służące, jeść, pić i upijać się; przyjdzie pan tego sługi w dniu, w którym się nie spodziewa i o godzinie, której nie zna, i odłączy go, i wyznaczy mu dział z niewierzącymi” (Łuk.12:45,46). Jest to kolejne miejsce Pisma Świętego, które mówi o odwlekaniu i zapowiada, że lud Boży czasów ostatecznych miał być poddany próbie cierpliwości. Historia pokazała, że sędzia Rutherford wraz z Komitetem, który sobie podporządkował, próby tej nie wytrzymał. Ciekawe, że zaczął od odrzucenia chronologii 2 Tomu, by dojść do zaprzeczenia nauki o powszechnym zmartwychwstaniu i Restytucji. Braci, którzy nie godzili się z nowymi naukami i kierunkiem działania tzw. Ciała Kierowniczego, traktowano z całą surowością i wyłączano ze społeczności Świadków Jehowy. Powstał ruch, który wprawdzie skupia dziś miliony zwolenników, to jednak z właściwym zrozumieniem Boskiego Planu Wieków ma nie za dużo wspólnego.

Zawód roku 1914, śmierć brata Russella i odstępstwo Rutherforda spowodowało w ruchu Badaczy Pisma Świętego w USA duchową stagnację. Nie było wiadomo, jak ma wyglądać dalsza droga ludu Bożego, jak ma wyglądać dalszy ciąg żniwa, spełnienia jakich proroctw należy jeszcze oczekiwać, co ze zrozumieniem Księgi Objawienia?

Tymczasem w Europie, gdzie Prawda dotarła po I Wojnie Światowej sytuacja była inna. Zawód 1914 roku nie dał się tutaj we znaki tak jak w USA. Tu dopiero zaczął się rozpalać entuzjazm z powodu zrozumienia Planu Bożego opartego na wykładni brata Russella. Zaczęły powstawać liczne zbory, w których zapanowała „pierwsza miłość”, gorliwość w służbie dla Pana, dla Prawdy i braterstwa. Mimo że brakło jasnej wizji na najbliższą przyszłość, to jednak bogactwo duchowego pokarmu ubiegłych czterdziestu lat zapewniało dobre warunki do duchowego rozwoju. Nawet w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku bracia nie tracili proroczego ducha i nie ustawali w rozważaniu proroctw. Ich wiarę w bliskość Królestwa Bożego wciąż pobudzał widok odradzania się Izraela – biblijnego „figowego drzewa”.

Chociaż brat Russell zmarł w roku 1916, to jednak zostawił kilka wskazówek dla tych badaczy proroctw, którzy byliby zainteresowani czasami ostatecznymi. Okazały się one bardzo przydatne w naszych czasach i postrzegamy je, jako wciąż aktualny „pokarm na czas słuszny”. Poniżej przytoczymy kilka z tych wskazówek.

1. ”Władcy, kapitaliści i kler, z małymi wyjątkami, wykorzystają pierwszy wybryk socjalistów, by napaść na ich zasady i zgnieść je zupełnie, zhańbić w oczach świata i obezwładnić bodaj czasowo, popierając swoje postępowanie wyszukanymi argumentami, jakie podda im ich własny interes i obawa […] socjalizm zostanie zgnieciony przez połączone siły kościoła, państwa i kapitału, a następnie doprowadzi do anarchii, która, jak to mówi Pismo Święte, obali wszystkie obecne instytucje – wywoła ‘czas uciśnienia, jakiego nie było, jako narody poczęły być’” (IV Tom, str. 607 i 608).

Dlaczego tak łatwo przyszło nam zrozumieć to, co stało się w latach 70. i 80. ubiegłego wieku, kiedy upadał komunizm? Zawdzięczamy to zrozumieniu starotestamentowego obrazu zniewolenia i śmierci Samsona, który brat Russell wytłumaczył. Zostawił nam prorocze zdanie, że upadek socjalizmu spowoduje wybuch światowej anarchii.

2. Pragnieniem brata Russella było wytłumaczenie księgi Objawienia. Nie mógł tego zrealizować ponieważ ciągle czekał, że „Pan udzieli klucza, który otworzy tę księgę” (K.P.i O. str. 549). Miał też przekonanie, że owym kluczem będzie zrozumienie 17. rozdziału tej księgi. Jego opinię na temat dziesięciu królów, którzy „obejmą władzę jako królowie na jedną godzinę wraz z bestią” zawarto w książce „Dokonana Tajemnica” (str. 314):

„To odnosi się do zapatrywania papieży, że różni europejscy królowie w czasie obecnym nie otrzymali urzędowego pomazania przez papieża, a więc według zasady papieskiej nie otrzymali jeszcze swoich królestw. Jeżeli to jest prawdą, to oznacza również, że jeśli papież pomaże tych królów i oświadczy, iż rządzą oni z Boskiego prawa, to wówczas otrzymają urzędowo władzę królewską i będą rządzić razem z papieżem i razem z papieżem będą stanowić bestię znowu przy władzy”

Skoro świat pogrąża się w anarchii, a papiestwo, targane różnymi skandalami, spada z wczorajszych wyżyn ku morskim głębinom, nie sposób spodziewać się, że spełnienie tej zapowiedzi należy do przyszłości. Kościół Rzymsko-katolicki stracił swój autorytet i nikt ze światowych przywódców już go do niczego nie potrzebuje. Zatem wypełnienia się tego fragmentu Objawienia należy koniecznie szukać na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku, kiedy to papiestwo święciło swój ostatni krótkotrwały triumf.

Tymi królami, stojącymi na uboczu, byli przywódcy dziesięciu państw RWPG. Z przyczyn ideologicznych byli oni izolowani i w dużym stopniu ignorowani zarówno przez samego papieża, jaki rządy kapitalistycznego Zachodu. Gdy władze socjalistyczne dostrzegły, że nastroje rządzonych przez nich społeczeństw stają się coraz bardziej buntownicze i zagrażają ich pozycji, nader łatwo zrezygnowały z ideowego programu i wezwały na pomoc Kościół Rzymsko-katolicki, wypróbowanego w średniowieczu sojusznika władzy świeckiej. Wizyta I sekretarza PZPR, Edwarda Gierka, w Watykanie została zgodnie uznana przez komentatorów politycznych jako przełom w stosunkach między Stolicą Apostolską a całym obozem socjalistycznym. Zwrot „Jego Świątobliwość”, jakim polski przywódca tytułował papieża podczas wizyty w Rzymie był uznaniem jego pretensji zwierzchnictwa nad Chrześcijaństwem. Z kolei papież, zwracając się do Edwarda Gierka tytułem najwyższych dostojników „Jego Ekscelencjo” uznał reprezentowane przez niego władze socjalistyczne za „panujące z łaski Boga”. Tym samym, średniowieczny zwyczaj papieży koronowania każdego króla, jako sposób legalizowania jego władzy, został ponowiony we współczesnym stylu wobec władz socjalistycznych nie uznawanych dotąd przez papiestwo za pełnoprawne. Tym sposobem uformowały się świecko-kościelne rządy Rzymu w ich ostatecznej, zapowiadanej proroczą wizją postaci: Nierządnica (Kościół katolicki) dosiadła czerwonej bestii (władze socjalistyczne, nadające w tym czasie kierunek polityczny Europie i całemu światu).

Dzięki tym tłumaczeniom brata Russella dzisiejsze rozpoznanie wypełniających się proroctw jest wielce ułatwione.

3. „Dajcie nam oleju”. Słowa te pochodzą z przypowieści naszego Pana „O dziesięciu pannach”. Jest to prośba, jaką nieroztropne panny kierują do tych mądrych, aby podzieliły się z nimi olejem do lamp. Najczęstszy komentarz do tej części przypowieści jest tego rodzaju, że w pewnym momencie historii Kościoła, jeszcze przed spotkaniem z Oblubieńcem i wejściem na wesele gotowych panien, nastąpi wśród pozostałych brak proroczej orientacji. Zmusi ich to nie tylko do przyznania się do zaniedbań w duchowym życiu, ale wywoła też powszechną falę próśb, aby „mądre panny” pomogły im te zaległości nadrobić. Nikt nie będzie miał wątpliwości, że wypełnienie się przypowieści weszło w końcową fazę.

Taki scenariusz jest mało realistyczny. Po pierwsze, wybrańcy musieli by być już powszechnie znani, co jest niemożliwe „z tej strony zasłony”. Po drugie: Na takim etapie historii Kościoła, kiedy niezbędna była lampa proroctw oświetlająca drogę ludu Bożego, jeszcze się nie zdarzyło, aby jedni chrześcijanie prosili drugich o pomoc w zrozumieniu Bożego Planu. Szczególnie w dzisiejszych czasach, kiedy jest tyle komentarzy, a każdy kościół uważa, że komentarze jego nauczycieli są najlepsze.

A jak skomentował ten fragment przypowieści brat Russell? Oto jego słowa:

„Dajcie nam waszego światła, powiedzcie nam, w jaki sposób poznajecie te sprawy, na jakiej podstawie czujecie się tak upewnieni w tych zagadnieniach, podczas gdy inni śpią? My jesteśmy wprawdzie dość dobrze rozbudzeni, lecz nasze lampy nie dają nam światła.”
Z’ 06-314 (R-3868)
„Nasze lampy gasną … Nie widzimy tych rzeczy tak, jak wy je widzicie” (III Tom, str. 93).


Dlaczego powyższe komentarze należy uznać za właściwe? Przypowieść „O dziesięciu pannach” opisuje wydarzenia, które zachodzą podczas żniwa Wieku Ewangelii. W tym czasie prób i doświadczeń ludu Bożego, dokonuje się ostateczne rozdzielenie klas Kościoła i Wielkiego Ludu. Brat Russell przestrzega, aby nie oczekiwać manifestacyjnego wypełniania się tych fragmentów przypowieści, które mogą stanowić istotę próby. Można popełnić poważny błąd, oczekując ze spokojem na takie właśnie omalże dosłowne spełnienie tej prośby.

4. Brata Russell spodziewał się, że lud Boży żyjący w czasie drugiej obecności Chrystusa, tuż przed przemianą dokona „uderzenia Jordanu”. W obrazie, aktu tego dokonał Eliasz wędrujący z Elizeuszem a następnie został zabrany w wichrze do nieba. Brat Russell spodziewał się, że owym uderzeniem będzie ostatnie świadectwo „Małego Stadka”, zawierającego sąd nad Babilonem oraz zapowiedź Wielkiego Ucisku. Tą samą, ostatnią misję Kościoła widział w Psalmie 149. Według jego zrozumienia, „opieczetowani” święci, oczekujący przemiany, mieli w tej końcowej misji ściśle współpracować z uwielbionymi członkami Kościoła. Spoczywanie na łożach wiary i posługiwanie się mieczem Słowa Bożego charakteryzuje wyłącznie świętych po tej stronie zasłony. Wspiera ich ta część Kościoła, która została już uwielbiona i wraz z Panem, dysponując niebiańską mocą, kieruje biegiem wydarzeń.
 

Brat Russell: Ktoś inny wytłumaczy Księgę Objawienia
 

Na kilka godzin przed śmiercią brata Russella, jego sekretarz, brat Sturgeon, zapytał go o siódmy tom. Chodziło mu o ostatni z serii Wykładów Pisma Świętego, którego treść będzie zawierać komentarz do Księgi Objawienia. Brat Russell odpowiedział: „Ktoś inny może go napisać”.

Brat Russell oczekiwał, że prędzej czy później Pan udzieli swojemu ludowi klucza do Księgi Objawienia. Sądził, że jej zrozumienie złoży się na treść siódmego tomu W.P.Św. i w ten sposób Pan dopełni światło, jakie zamierzył udzielić swoim naśladowcom podczas drugiego przyjścia. Ktoś zapamiętał wypowiedź brata Russella, że „siódmy tom nie miał służyć do rozwoju Kościoła; że poprzednie sześć tomów Wykładów Pisma Świętego zawierają w sobie niezbędny duchowy pokarm w tym względzie”. Gdy pytano, dlaczego tedy ma być pisany, odpowiedział: „Będzie on zapewne dany Kościołowi w czasie największej potrzeby, dla zachęcenia i pociechy” (Dokonana Tajemnica str. VII). W roku 1916 był już świadomy tego, że będzie to niemożliwe, nie tylko ze względu na wydarzenia polityczne, ale i na pogarszający się stan jego zdrowia. Stąd jego oświadczenie, że do tego zadania Pan powoła kogoś innego
 

Postawa brata Russella skłania do poniższych wniosków:
 

1. Swym przedśmiertnym oświadczeniem, ten niewątpliwie „wierny i roztropny szafarz” wyraził przekonanie, że dzieło rozdawania „pokarmu na czas słuszny” nie ustanie, zanim nie nastąpi pełne zrozumienie Księgi Objawienia. Zapewne rozumiał przez to, że Pan powoła kolejnego sługę, który zakończy pracę żniwa rozpoczętą wraz ze świtem drugiej obecności w roku 1874.

2. Jego opinia ostrzega lud Boży przed ewentualnym, niebacznym zlekceważeniem jednostki, którą Pan powoła, aby tę księgę wytłumaczył.

3. W związku z tym upoważniona jest myśl, że funkcja „wiernego i roztropnego szafarza” z przypowieści jest „urzędem”, który przez czterdzieści lat zajmował brat Russell i który na ostatku miał zająć upoważniony przez Pana tłumacz Księgi Objawienia.

4. Dowodem, że drugi sługa na urzędzie, tłumacz księgi Objawienia, został powołany przez Pana, musi byś absolutna harmonia jego wywodów z nauczaniem pierwszego sługi.
 

Któż więc jest tym sługą wiernym i roztropnym…?
 

Dlaczego w taki właśnie sposób, pytaniem skierowanym do uczniów, rozpoczyna nasz Pan swoją przypowieść? Wydaje się, że chce w ten sposób powiadomić swoich uczniów żyjących podczas Jego drugiej obecności, o szczególnej próbie, jakiej zostaną w tym czasie poddani. Jeżeli go rozpoznają, będą się mogli cieszyć z błogosławieństw tego czasu. Jeżeli przeoczą tą sposobność, wówczas podzielą los pozostających w mistycznym Babilonie.

Cały dom wiary skupiony w społeczności Badaczy Pisma Świętego nie ma wątpliwości, że człowiekiem, który w ciągu czterdziestu lat swojej służby sprostał wszystkim kryteriom wiernego i roztropnego sługi był brat C.T. Russell. Nie ma potrzeby przypominać jego zasług w budowaniu wiary ludu Pańskiego. Czyniliśmy to niejednokrotnie na stronach niniejszej witryny a niedawno wydana biografia Pastora, autorstwa F. Zydka (człowieka spoza społeczności Badaczy P.Św.) tylko nas w tym przekonaniu utwierdza.
 
 
 
 
 

Jest oczywiste, że symbole i wizje Księgi Objawienia skrywają burzliwe wydarzenia poprzedzające Królestwo Boże. Ciągle przyśpieszający bieg dzisiejszych wydarzeń zmusza do trzeźwej refleksji, że te tajemnice Pan już wyjawił przez obranego przez siebie tłumacza Objawienia. Przecież jesteśmy w stanie zrozumieć, w świetle Słowa Bożego, to wszystko, co się wokoło nas dzieje. Wystarczy że zajrzymy do dostępnych komentarzy. Na ich podstawie możemy wyraźnie widzieć, że:

1. Wraz z upadkiem komunizmu w roku 1980 świat wszedł w okres anarchii. Dzisiaj jest to już bardzo widoczne i podkreślają to coraz liczniejsi komentatorzy wydarzeń politycznych. Rozpadają się dotychczasowe sojusze spowodowane walką o własne interesy a światowi przywódcy nie mają pomysłu na uratowanie dotychczasowego porządku.

2. Duży wkład w budzenie światowego niepokoju ma postkomunistyczna Rosja, która „podnosząc się z kolan” po upadku Związku Radzieckiego wszelkimi siłami destabilizuje porządek zachodniego świata. Jej działalność na Bliskim Wschodzie i w Afryce kieruje w stronę Europy potężne zastępy migrantów, z którymi ta nie umie sobie poradzić.

3. Upada autorytet kościołów chrześcijańskich. Najwyraźniej widać to na przykładzie Kościoła Rzymsko-katolickiego, który jeszcze niedawno, za sprawą działalności Jana Pawła II został wyniesiony do rangi najwyższego autorytetu moralnego a dzisiaj zmaga się z licznymi kryzysami i skandalami, które go dzielą i rujnują. Byłoby rzeczą absurdalną spodziewać się, że ten przerażający wrak moralnego autorytetu stanie się jeszcze pożądanym partnerem władzy świeckiej w utrzymaniu światowego pokoju i porządku, który gwałtownie się rozprzęga.

4. Do destabilizacji świata włączają się anomalie pogodowe, które przymnażają rządzącym coraz więcej problemów. Huragany, trzęsienia ziemi, pożary, powodzie, lawiny błotne, podnoszący się poziom oceanów, zanieczyszczenie środowiska plastikiem stanowią wyzwania, którym zasoby państw nie są w stanie sprostać. Na walkę z tymi i innymi zagrożeniami trzeba olbrzymich pieniędzy, które co prawda można wyjąć z kieszeni państwa ale kosztem zablokowania wydatków na potrzeby socjalne. Wszędzie słychać wołanie nauczycieli, służby zdrowia, urzędników i innych grup opłacanych z budżetu o podwyżki. Ostatnio olbrzymie koszty ponosi świat w związku z walką z pandemią koronawirusa, który nie tylko zabija ludzi, ale i rujnuje jego gospodarkę. Biblijne spojrzenie na współczesne problemy świata każe spodziewać się następnych ciosów, które doprowadzą do jeszcze większego rozprzężenia jego porządku, a w konsekwencji do ostatecznego upadku.

5. Nakręca się spirala zbrojeń, która zapowiada nieunikniony konflikt zbrojny. Ameryka, Chiny i Rosja wzmacniają swoje arsenały, a każde z tych mocarstw aspiruje do roli światowego przywódcy. Zbroją się i pomniejsze państwa by odstraszyć agresywnych sąsiadów lub zająć wśród nich dominującą pozycję. Widać to szczególnie w tak zapalnym regionie jakim jest Bliski Wschód.

6. Wraz ze wzrostem antysemityzmu, którego faktycznym podłożem jest zawiść materialna, rośnie również powszechna nienawiść do państwa Izraela. Świat obarcza go winą za utrwalania kryzysu na Bliskim Wschodzie poprzez ucisk narodu palestyńskiego. Świat jest tym kryzysem zmęczony i chciałby jego szybkiego rozwiązania. Z biblijnych proroctw wiemy, że nie zakończą go pokojowe negocjacje lecz będziemy świadkami agresji „wszystkich narodów” wobec Izraela. Na ich czele stanie biblijny Gog i jego koalicjanci opisani przez proroka Ezechiela.

7. Cały czas potęguje się też niezadowolenie świata pracy, na którego w największym stopniu spadają ciężary współczesnych problemów. Wyzysk kapitalistów, obawa utraty miejsc pracy, zabieranie przywilejów socjalnych, konkurencja ze strony taniej siły roboczej napływającej z krajów Trzeciego Świata – te i inne zagrożenia tworzą z tych ludzi siłę, której w dzisiejszych czasach nikt i nic nie będzie w stanie okiełznać. Pan Jezus porównuje ich do rozszalałego morza a inne miejsca Pisma Świętego do niszczycielskiego ognia. W ten sposób Słowo Boże ilustruje niszczycielską siłę anarchii, w której zginie stary świat aby uczynić miejsce dla zbliżającego się Królestwa Bożego.

Sumując powyższe spostrzeżenia nie mamy żadnych wątpliwości, że stary świat chyli się ku upadkowi i nic nie jest w stanie go uratować. Wyczerpał wszystkie środki zaradcze a na urządzenie przyszłości nie ma żadnego pomysłu. Skończyły się też bezpowrotnie czasy kiedy z pomocą rządzącym przychodziło duchowieństwo nominalnego chrześcijaństwa lub karabiny wojskowych skierowane przeciwko niezadowolonym masom. Apogeum wszechświatowej anarchii zbliża się bardzo szybkimi krokami i w walce tej nie będzie zwycięzców. Jedynym zwycięzcą będzie nasz Pan, który na gruzach starego świata założy swoje Tysiącletnie Królestwo.

Żadne z powyższych spostrzeżeń nie jest dziełem ani dnia dzisiejszego, ani wczorajszego. Publikacje prezentowane na stronach niniejszej witryny oparte są komentarzach C.T. Russella, a w ostatnim ćwierćwieczu 20. wieku zostały uzupełnione proroczą wiedzą ruchu chronologicznego, który zawiązał się w społeczności Wolnych Badaczy Pisma Świętego w Polsce. Przywódcą tego ruchu był brat Tadeusz Wiśniewski, wieloletni starszy zboru w Warszawie. Chcemy obecnie podać w dużym skrócie powody dla których uważamy, że został on użyty przez Pana jako sługa kończący pracę „rozdawania pokarmu na czas słuszny”. Dla jaśniejszego przedstawienia tych powodów, podamy je w kolejnych punktach.

1. Zainteresowanie brata Wiśniewskiego chronologią biblijną wywołało pragnienie, aby zrozumieć przyczyny zawodu w roku 1914. W swoich badaniach, tak samo jak brat Russell, nabrał pewności, że chronologia II Tomu (pt. Nadszedł Czas) jest prawidłowa. Rozpoczął więc dociekania. W ich wyniku zauważył, że historia Abrahama zawiera szczegółowy zapis czasu obrazowych wydarzeń. Tym sposobem, do znanych już bratu Russellowi równoległości z jego życia dodał kolejne ogniwa wskazujące na przedłużenie się żniwa Wieku Ewangelii. Do tego doszły równoległości wynikające z Dwójnasobu Izraela, życia Dawida, upadku Babilonu oraz śmierci Jezabeli. Wszystkie one wskazywały na szczególną siódemkę lat, którą miał zakończyć się Wiek Ewangelii. Rok 1977 miał być czasem zakończenia się Niebiańskiego Powołania, zaś rok 1981 czasem uwielbienia Kościoła oraz początkiem Wielkiego Ucisku. Od roku 1984 miały rozpocząć się procesy związane z wprowadzaniem Królestwa Bożego na ziemi.

2. Oprócz chronologii biblijnej, w swym tłumaczeniu proroctw i obrazów posłużył się brat Wiśniewski biblijną metodą numerologii, lub po prostu liczbowaniem. Nikt wcześniej nie stosował jej w takim stopniu, choć Księga Objawienia do tego zachęca: „Kto ma rozum, niech zrachuje liczbę onej bestii; albowiem jest liczba człowieka. A ta jest liczba jej, sześćset sześćdziesiąt i sześć” (13:18). Metoda ta okazała się wielce przydatna nie tylko w potwierdzeniu chronologii liniowej, ale i podstawowych doktryn ruchu Badaczy Pisma Świętego. Wielką rolę odegrała też w zrozumieniu wizji Księgi Objawienia.

3. Chociaż brat Russell wspominał w swoich opracowaniach o roli komunizmu, którego nasz Pan miał używać jako swojej armii do burzenia starego świata, to jednak dopiero brat Wiśniewski opracował ten temat w sposób całościowy. Sięgając do różnych miejsc Pisma Świętego ukazał ten ruch z różnych punktów widzenia i w różnych przejawach jego działalności. Pokazał w jaki sposób działalność tego ruchu wypełniła siedemdziesiąt lat historii 20. wieku. Właśnie metoda liczbowania biblijnego pokazała ewolucję komunizmu w czterech jeźdźcach Apokalipsy czy też jego niszczycielskie dzieło w trąbieniu siedmiu aniołów.

4. Tłumaczenia brata Wiśniewskiego ukazały współpracę komunizmu i katolicyzmu w latach 1977-1981, jako 10-rożną czerwoną bestię z wielką nierządnicą na grzbiecie lub też jako żelazno-gliniane stopy posągu ze snu Nabuchodonozora.

5. Rok 1977 przyniósł znamienne wydarzenia na arenie polityczno-religijnej. Słabnący komunizm, który do tej pory prowadził bezkompromisową walkę z kapitalistycznym światem, wystąpił z apelem wzywającym do międzynarodowej współpracy na rzecz ogólnoświatowego pokoju i bezpieczeństwa. Wykorzystał do tego obchody 60 rocznicy Rewolucji Październikowej w Moskwie. Władze radzieckie w szczególny sposób wystawiły na widok publiczny zdobycze 60-lecia socjalizmu i zaleciły światu jego idee, jako jedyną drogę utrzymania pokoju. Okazało się, że narody, parlamenty i rządy świata odpowiedziały pozytywnie na apel oddania hołdu dobru, jakie mu przyniosła Wielka Socjalistyczna Rewolucja Październikowa – zwiastun lepszego jutra. Hołd złożyły również kościoły świata, przybyłe w tym roku do stolicy ateizmu na uroczysty zjazd.

Okazało się jednak, że te z pozoru słuszne działania stały się sidłem dla wszystkich chrześcijan. Zamiast czekać na Królestwo Chrystusa, przyłączyli się oni do ateistycznych sił ratujących stary porządek – królestwo księcia tego świata, Szatana. Nie zważali na słowa Apostoła, że gdy będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada” (1 Tes. 5:3). Brat Tadeusz Wiśniewski podejmując ten temat wykazał, że obchody 60 rocznicy Rewolucji Październikowej stały się współczesnym odpowiednikiem 60-cio łokciowego złotego obrazu króla Nabuchodonozora. Wierzymy, że wykładnia wspomnianego obrazu płynąca z urzędu wiernego sługi pozwoliła niejednemu z dzieci Bożych na uniknięcie tej oczywistej pułapki godziny pokuszenia.
 
 
 
6. Po zawodzie w roku 1914 ruszyła fala krytyki skierowana na chronologię podaną w II tomie W.P.Św. Było to powodem coraz częstszego odrzucania wiary w obecność naszego Pana od roku 1874. Brat Tadeusz Wiśniewski udowodnił na wiele sposobów, że chronologia przedstawiona w II Tomie jest absolutnie prawidłowa. Jednocześnie wskazał na te proroctwa i obrazy biblijne, które drugą obecność Jezusa Chrystusa ukazują. W wyniku tego powstał całościowy komentarz do tematyki plag egipskich.

Przybycie Mojżesza do Egiptu z misją wyzwoleńczą jest jednym z najbardziej wyrazistych obrazów ukazujących drugą obecność Chrystusa. Tak jak Mojżesz plagami zmusił faraona do uwolnienia z niewoli narodu żydowskiego, tak nasz Pan, w swym drugim przyjściu, obraca w ruinę imperium Szatana, aby ludzkość wyprowadzić na „wolność chwały dzieci Bożych”. Chronologia biblijna wskazała na rok 1874 jako czas końca sześciu tysięcy lat od Adama i początek siódmego tysiąclecia, czyli Dnia Pańskiego. Jest więc to początek drugiej, niewidzialnej dla ludzkich oczu obecności Jezusa Chrystusa. Od tego początku, rozwija się szereg procesów, które niszczą despotyczne systemy starego świata. Zwłaszcza nominalnego chrześcijaństwa, odpowiedzialne za wypaczenie Ewangelii Chrystusowej oraz największe zbrodnie w historii świata. Te niszczycielskie procesy zostały obrazowo pokazane w dziesięciu plagach, które Mojżesz wraz ze swoim bratem Aaronem zsyłali na nieugiętego faraona. Dopiero ostatnia z nich, śmierć egipskich pierworodnych złamała go ostatecznie i wymusiła na nim decyzję o uwolnieniu narodu wybranego. Wierzymy, że współczesna dziesiąta plaga rozpoczęła się od roku 1981 i wraz z upadkiem socjalizmu zaczęła wciągać świat w wir anarchii. Widzi to już nie tylko Dom Wiary, ale i co bardziej przenikliwi politycy, publicyści oraz zwykli ludzie obserwujący arenę światowych wydarzeń.

Skoro świat dotyka już dziesiąta plaga, oznacza to, że poprzednie dziewięć musiało już wywrzeć niszczycielskie działanie na starym porządku rzeczy. Nie będziemy w tym opracowaniu ich tłumaczyć. Zainteresowanych czytelników odsyłamy do opracowań, które zostały zamieszczone na niniejszej witrynie we wrześniu 2011 roku.

7. „Synu człowieczy, zwróć swoje oblicze ku Gogowi (...) prorokuj przeciwko niemu” (Ezech. 38:2). Są to słowa Pana Boga wypowiedziane do proroka Ezechiela ponad 2500 lat temu.

Kto w dalekiej przyszłości miał zwrócić swoje oblicze przeciwko biblijnemu Gogowi i ostrzec go przed zagładą, która go spotka z rąk Pana, jeśli tylko wyruszy na „góry izraelskie”? Ten, kto by znalazł się w roli współczesnego proroka Ezechiela musiałby przede wszystkim zidentyfikować owego agresora i wykazać okoliczności zgodne z proroczą zapowiedzią.

Proroctwo informuje, że Gog uderzy na Izraela w czasie gdy naród wybrany, po wielowiekowej tułaczce wróci do ziemi ojców, stworzy własne państwo i będzie w nim bezpiecznie mieszkać.

Brat Tadeusz Wiśniewski, metodą liczbowania biblijnego wykazał, że współczesnym Gogiem, systemem wrogim wobec Izraela, jest do niedawna komunistyczna a obecnie postkomunistyczna Rosja. Antysemityzm kwitł w niej jeszcze za caratu, ale szczególnych rozmiarów nabrał po roku 1948, kiedy to nowo powstałe państwo, Izrael, wybrało za sojuszników kraje kapitalistycznego Zachodu. Kraje komunistyczne, które w największym stopniu przyczyniły się do jego powstania spotkał więc srogi zawód, ponieważ spodziewały się, że państwo to stanie się ich sojusznikiem w regionie Bliskiego Wschodu. Od tego czasu, w akcie zemsty blok socjalistyczny ustawicznie wspierał kraje arabskie w ich usiłowaniach zniszczenia tego państwa. Dzisiejsze działania Rosji na Bliskim Wschodzie coraz dobitniej potwierdzają, że to ona stanie na czele antyizraelskiej koalicji. Jej początkowe sukcesy zostaną przerwane przez Pańską interwencję, który stanie w obronie narodu wybranego. Upadek Goga przyniesie Izraelowi ratunek i otworzy jego oczy „na Tego, którego przebili”, czyli na Jezusa Chrystusa. Jeśli zaś chodzi o świat, to akcja Goga przyczyni się walnie do wszechświatowej anarchii: „Przywołam przeciwko niemu wszelkiego rodzaju strachy – mówi Wszechmogący Pan – tak że miecz jednego skieruje się przeciwko drugiemu”(Ezech. 38:21).
 
 
 
 
Zakończenie
 

Zaiste, nie czyni Wszechmogący Pan nic, jeżeli nie objawił swojego planu swoim sługom, prorokom” (Amos 3:7).

Przesłanie powyższego fragmentu Słowa Bożego jest bardzo wyraźne. W epoce Starego Testamentu Pan Bóg używał proroków jako swoich heroldów, choć ci nie zawsze rozumieli Jego słowa. Dzisiaj lud Pański jest również takim heroldem, oznajmiającym Boże wyroki chrześcijaństwu; z tą jednak różnicą w stosunku do swoich starotestamentowych poprzedników, że jest w pełni świadomy tego, co mówi. Takiego przywileju dostąpił dzięki łasce Bożej, która pozwoliła mu rozpoznać nie tylko „czas swojego nawiedzenia”, ale i „onego Sługę”, który stał się pośrednikiem w przekazaniu „pokarmu na czas słuszny”.




 
Dodał: Łukasz
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael (2)
OD ABRAHAMA DO CHRYSTUSA   W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu ...dalej
Plagi egipskie (06) - Dziewiąta i dziesiąta
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Izrael. Czy Żydzi są nadal narodem wybranym? (1)
"Tylko was poznałem [w sensie wybrania] ze wszystkich rodzajów ziemi". (Amos 3:2) Dla wielu powyższe oświadczenie Pisma ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball