TrzyBiada.pl
23
LUT
0
307
Lubię to
„Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać sługom swoim to, co się ma stać wkrótce; to też wyjawił On za pośrednictwem zesłanego anioła swojego słudze swemu Janowi, który dał świadectwo Słowu Bożemu i zwiastowaniu Jezusa Chrystusa, wszystkiemu, co w widzeniu oglądał” (Obj. 1:1,2).

Zagłębiając się w tekst Księgi Objawienia już na samym początku otrzymujemy informację o sposobie przekazania jej treści ludowi Bożemu. Autorem Księgi jest sam Bóg Wszechmogący, który przekazał ją swojemu synowi – Jezusowi Chrystusowi. Od razu w umyśle logicznie myślącego chrześcijanina pojawia się argument przeciwko bluźnierczej nauce o „Trójcy świętej”: Jak to możliwe aby istota współistna Bogu Ojcu, jak głoszą zwolennicy tej fałszywej teorii, tworząca z Nim jedną naturę, istniejąca od nieskończoności, musiała tak długo czekać na informacje od Stwórcy dotyczące Jego powrotu na ziemię oraz zakończenia starego świata? Tymczasem, nasz Pan już po swoim zmartwychwstaniu wyraził się o sobie, że dana Mu jest „wszelka moc na niebie i na ziemi” (Mat. 28:18) jako jeden z atrybutów boskiej, nieśmiertelnej natury. Można powiedzieć, że wyrazem tej mocy jest między innymi Księga Objawienia – ostatni element kanonu Nowego Testamentu, przekazany ostatniemu żyjącemu apostołowi, świętemu Janowi. Jak podaje tradycja, Jan otrzymał wizje Objawienia w roku 95 podczas zesłania na wyspę Patmos. Zesłał go tam cesarz Domicjan, który w tamtym czasie dopuścił się prześladowań na chrześcijanach w Azji Mniejszej. Apostoł Jan znalazł się na Patmos „z powodu zwiastowania Słowa Bożego i świadczenia o Jezusie” jako „uczestnik w ucisku ... i w cierpliwym wytrwaniu przy Jezusie” (1:9). Za jego wierność nasz Pan nagrodził sędziwego już Apostoła wizjami, które przeniosły go do czasu drugiej obecności Chrystusa i pokazały zarówno koniec starego świata, jak i czas wspaniałego, Tysiącletniego Królestwa Bożego na ziemi.

Jan napisał Księgę Objawienia i odkąd została włączona do ksiąg Nowego Testamentu zaczęła wzbudzać wielkie zainteresowanie każdej generacji chrześcijan, które przewinęły się przez prawie dwadzieścia stuleci Wieku Ewangelii. Był jednak taki moment w historii Kościoła, w którym Księga Objawienia spotkała się z wrogim przyjęciem. Stało się to za sprawą starszych z historycznego zboru w Laodycei. Ich niechęć wynikała z racji nagannego poselstwa skierowanego do ich zboru. Na zorganizowanym w tym mieście (360 rok) synodzie biskupów, starsi laodycejscy usiłowali przeforsować uchwałę podważającą autentyczność Apokalipsy. Zamach się jednak nie powiódł i Objawienie do dzisiejszego dnia uznawane jest powszechnie za natchnioną część Słowa Bożego. Do chwili obecnej doliczono się ponad dwieście komentarzy do tej Księgi. Tym, co racjonalnego czytelnika najbardziej razi w tych komentarzach jest dosłowne tłumaczenie jej wizji. Czyni to Objawienie księgą zbyt fantastyczną by można było uznać ją za wiarygodny przekaz.

Ze zwykłym rozsądkiem kłóci się chociażby oczekiwanie wielu chrześcijan, że nasz Pan pojawi się na białym koniu i na literalnym niebie, a wraz z nim konnica niebiańskiego wojska. Taką „niebiańską kawalkadę” ma ujrzeć „wszelkie oko”, a więc nie tylko oczekujący go chrześcijanie, ale także nieświadomy niczego świat pogański. Innym przykładem takiego literalnego pojmowania Słowa Bożego jest spodziewanie się dosłownej śmierci trzeciej części ludzkości w czasie Drugiego Biada. Miałyby ich uśmiercić literalny „ogień, dym i siarka” buchające z pysków koni armii czterech aniołów.

Opracowanie „Niebiańska Manna” (wydane w 1905 roku), zawiera duchowe rozmyślania „na każdy dzień w roku”. Komentarz z dnia 18 sierpnia zawiera poradę brata Russella jak reagować na pojawiające się nauki lub poglądy:

„Na ile wierzący Chrześcijanie powinni względnie odnosić się do proroctw i publicznych wykładów, to jednak powinni to, co usłyszeli starannie i krytycznie przeegzaminować. Powinni doświadczyć wszystkiego co słyszeli: Czy było logicznym i czy zgadzało się z Pismem Świętym, czy też było przypuszczeniem a może fałszywym rozumowaniem? Aby mogli zatrzymać to, co słyszeli, powinni doświadczyć, czy te rzeczy wytrzymują próbę Słowa Bożego i czy okazują się w zgodzie z Duchem Świętym? Gdy tylko zauważą iż nie zgadzają się i nie wytrzymują zastosowanej próby, powinni je natychmiast odrzucić”.

O ile dwa pierwsze warunki nie potrzebują specjalnego komentarza, to trzeci z nich wymaga chwili zastanowienia się. Co to znaczy, że czyjaś analiza tekstu biblijnego, przeczytany artykuł lub usłyszany wykład jest w zgodzie z Duchem Świętym?

Apostoł Paweł w taki oto sposób opisał dar Bożej mądrości, która powinna charakteryzować wszystkie Jego dzieci: „A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę” (1 Kor. 2:12,13).

Z nauczania Apostoła wynika, że dzieci Boże „spłodzone” do nowego życia przez ducha Prawdy, miłości i zdrowego zmysłu (Jan 15:26, 2 Tym. 1:7) nigdy nie pozwolą sobie na głoszenie nauk niezgodnych z Bożym Planem lub ukazujących charakter Stwórcy w złym świetle. Jest rzeczą niemożliwą aby ludzie głoszący niedorzeczne nauki o wiecznych mękach i duszy nieśmiertelnej posiadali ową „duchową miarę” – „zmysł Chrystusowy” (1 Kor. 2:16), by byli w stanie wyjaśniać jakiekolwiek proroctwa i obrazy biblijne. Apostoł Jakub napisał w swoim liście, że Pan Bóg „porodził nas słowem Prawdy” (1:18). Czyimi dziećmi są zatem ci, co dopuszczają się głoszenia tych bluźnierczych nauk, które nie tylko obrażają Pana Boga ale i odstręczają od Pisma Świętego zdrowo myślących ludzi? „Lecz niezbożnemu rzekł Bóg: Cóż ci do tego, że opowiadasz ustawy moje, a bierzesz przymierze moje w usta swoje? Ponieważ masz w nienawiści karność i zarzuciłeś słowa moje za się.” (Ps. 50:16,17).
 

Szczegół, który ukierunkowuje badanie Księgi Objawienia.
 

„Byłem w zachwyceniu ducha w dzień Pański i słyszałem za sobą głos wielki jako trąby, mówiący: Jam jest Alfa i Omega (...) I obróciłem się, abym widział on głos, który mówił ze mną; a obróciwszy się, ujrzałem siedem świeczników złotych, a w pośrodku onych siedmiu świeczników podobnego Synowi człowieczemu...” (Obj. 1:10-13 B.Gd.).

Dlaczego zacytowany fragment jest tak ważny dla zrozumienia Księgi Objawienia? Otóż zawiera on cenną informację, że apostoł Jan został przeniesiony w duchu do czasu drugiej obecności naszego Pana, nazywanej bardzo często Dniem Pańskim. Dopiero tam otrzymał wizje, które zapisał w swojej księdze.

Niektóre tłumaczenia ukazują zacytowany werset trochę inaczej. Przykładowo Biblia Warszawska brzmi następująco: „W dzień Pański popadłem w zachwycenie...”, co dla wielu sugeruje, że Jan otrzymał wizje Objawienia w dniu Pańskim. Skłania to do przyjęcia zrozumienia, że stało się to dla jednych chrześcijan w sobotę, dla drugich zaś w niedzielę - w zależności od wyznawanego obrządku wiary.

Wydanie interlinearne Nowego Testamentu podaje wspomniany fragment w sposób następujący: „Byłem w duchu w Pańskim dniu” co zdaje się potwierdzać słuszność przekładu Biblii Gdańskiej. Są jednak i inne przesłanki, które skłaniają autorów niniejszych rozważań do przyjęcia zrozumienia, że Dniem Pańskim jest czas drugiej obecności Chrystusa, a nie sobota lub niedziela.

Pierwsza z nich jest bardzo prosta: Przyjęcie soboty lub niedzieli za Dzień Pański nic nie wnosi dla zrozumienia Księgi Objawienia. Tymczasem w Księdze, która opisuje tak wiele wydarzeń dziejących się w czasach ostatecznych w zaledwie 22 rozdziałach, każda „kreska i jota” ma duże znaczenie. Nasz Pan wiedząc, że Objawienie będzie badane przez dociekliwych chrześcijan nie umieścił w nim informacji o małym znaczeniu.

Jednak najwięcej informacji dostarcza opis zachowania się Apostoła w czasie owego zachwycenia. W pewnym momencie słyszy za sobą głos Pana zachęcający go do zapisania w swojej księdze poselstw do siedmiu zborów. Jan odwraca się i widzi siedem świeczników, a „pośród tych świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego” (1:13). W takiej właśnie pozycji (obrócony do tyłu) Apostoł widzi nie tylko naszego Pana, ale i odbiera od Niego treść siedmiu listów, które ma wysłać do zborów w Azji Mniejszej.
 

Jakie wnioski wynikają z powyższego opisu?
 

Jako pierwsze nasuwa się przekonanie bliskie wszystkim Badaczom Pisma Świętego, że w siedmiu świecznikach pokazane jest siedem okresów historii Kościoła – od czasów apostolskich, aż do uwielbienia jego ostatnich członków podczas drugiej obecności Chrystusa. Ich szczegółowy opis zawierają 2 i 3 rozdział Objawienia. „Podobny do Syna Człowieczego” między owymi świecznikami to nasz Pan, który, odchodząc do nieba po swoim zmartwychwstaniu, obiecał swoim naśladowcom, że jako ich Orędownik będzie ich wspierał swoim duchem: „A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mat. 28: 20).

Następny wniosek, który wyciągamy z powyższego opisu to przekonanie, że Jan Objawiciel przedstawia „Klasę Jana” – ostatnich członków Kościoła, którzy rozpoznali drugą obecność Chrystusa, a On odkrył przed nimi tajemnice związane z zakończeniem Wieku Ewangelii. Klasa Jana widzi nie tylko pierwszych sześć okresów Kościoła, ale żyjąc w ostatnim z nich, siódmym – laodycejskim, posiada przejrzysty obraz tych czasów. To do niej nasz Pan zwraca się z takim oto posłannictwem: „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (3:20).

„Święty Jan, umiłowany przez Pana uczeń ilustruje, czyli przedstawia w pewnym znaczeniu ostatnich, obecnie żyjących członków „Maluczkiego Stadka”. W takim prawdopodobnie znaczeniu wypowiedział Pan Jezus następujące oświadczenie: „Jeślibym chciał, żeby on został aż przyjdę, co tobie do tego?” (Jan 21:22,23). Jan nie został aż do Wtórego Przyjścia Pana, lecz pozostała klasa, którą Jan w pewnym znaczeniu wyobraża, a która oczami wyrozumienia widzi owe widzenia i objawienia, jakie on widział w symbolach, będąc w zachwyceniu” ( Straż 1951-21).
 
 

Szczegół drugi.
 

„Potem widziałem, a oto drzwi były otwarte w niebie, i głos poprzedni, który słyszałem jakby głos trąby rozmawiającej ze mną, rzekł: Wstąp tutaj, a pokażę ci, co się ma stać potem. I zaraz popadłem w zachwycenie” (Obj. 4:1,2).

Ten sam głos, który poprzednio nakazał Janowi odwrócić się do tyłu, aby zobaczyć panoramę Wieku Ewangelii, ukazuje mu drzwi w niebie. Wejście w nie, ma mu dać sposobność zobaczenia tego „co się ma stać potem”. Dlaczego stan nieba jest tak ważny dla zrozumienia przyszłości?

Niebo jest pozycją obserwacyjną dla Nowego Stworzenia.

„I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem – łaską zbawieni jesteście – i wraz z nim wzbudził , i wraz z nim posadził w okręgach niebiańskich w Chrystusie Jezusie” (Efez. 2: 5,6).

Zatem tylko Nowe Stworzenia – prawdziwych naśladowców Chrystusa, dopuszcza Pan do tajemnic przyszłości. Są to ci, którzy chrzcząc się „w śmierć Chrystusa” (Rzym. 6:3,4) zrzekli się wszelkich praw do życia na ziemi. Ich celem jest niebo i już teraz pragną być jego obywatelami. Dlatego już teraz, będąc na ziemi, zgodzili się przestrzegać praw i obowiązków Nieba, a którego rzeczywistymi obywatelami będą po swoim przemienieniu i spotkaniu z Panem.

Wiemy, że nie wolno przemocą otwierać drzwi, aby wdzierać się do Pańskich tajemnic. Jednak w zacytowanym fragmencie Jan otrzymuje wyraźne zaproszenie do wejścia. Dla klasy Jana może to być ten moment, kiedy Pan Bóg odkrywa przed nią wypełniające się proroctwa. Pozwala też, aby lud Boży obserwował zachodzące wydarzenia z Jego , czyli Boskiego punktu widzenia a przez to, we właściwy sposób wiązał je z biblijnymi zapisami. Przykład takiego „zsynchronizowania” zachodzących na świecie wydarzeń z proroctwami biblijnymi, które je zapowiadały, widzimy przy końcu lat osiemdziesiątych 19. wieku. Do rąk naszych braci trafił 2 tom Wykładów Pisma Świętego zatytułowany „Nadszedł Czas”. Jego autor, brat Ch.T. Russell, przedstawił w nim chronologię biblijną, która pokazywała, że w roku 1874 nastąpił zapowiedziany w Biblii powrót naszego Pana. Od tego roku miały się rozpocząć procesy związane z usuwaniem starego porządku rzeczy oraz te, które świadczyłyby o zbliżającym się Królestwie Bożym. Tak też się stało. Od powstania w Odessie (r.1875) pierwszej organizacji robotniczej w Rosji – Południowego Rosyjskiego Związku Robotników, zaczął rozwijać się ruch komunistyczny. Wówczas jeszcze w zarodku, ale już w roku 1917 zdolny do obalenia caratu i utworzenia Związku Radzieckiego, pierwszego państwa o ustroju robotniczo-chłopskim. Od zakończenia II Wojny Światowej kontrolował już trzecią część świata i stał się siłą, która przez resztę XX wieku prowadziła bezpardonową walkę ze starym, kapitalistyczno-feudalnym porządkiem. Badacze Pisma Świętego widzieli w komuniźmie „armię Pana” powołaną do jego ostatecznego zniszczenia. Zawsze też mieli w pamięci słowa brata Russella, że kiedy upadnie socjalizm to wciągnie świat w ogień anarchii. Upadek komunizmu zaczął się 40 lat temu. Dzisiaj zaś, wszyscy widzimy jak świat pogrąża się w chaosie a jego przywódcy nie mają żadnych pomysłów aby zapobiec ostatecznej katastrofie.

Lud Boży patrzący na wydarzenia światowe z Bożego punktu widzenia dostrzegł w tamtym czasie „małe początki” procesu restauracji narodu żydowskiego. Chronologia biblijna dostarczyła dowodów na to, że skończył się czas jego niełaski i w związku z tym należy oczekiwać powrotu Żydów do Palestyny oraz przywrócenia im państwowości. Tak też się stało. Zaczęło się od wystąpienia lorda Beaconsfielda (premiera Anglii) na Kongresie Berlińskim (1878), kiedy to zapowiedział działania na rzecz przywrócenia im ojczyzny. Następnie w wyniku wydarzeń I i II Wojny światowej, w roku 1848, powstało niepodległe państwo żydowskie – Izrael.

Te dwa przykłady pokazują jak wiele błogosławieństw płynie z przyjęcia prawd, którymi służy ludowi Bożemu nasz Pan podczas swojej drugiej obecności ( Łuk. 12: 35-37). Nauczyciele nominalnego chrześcijaństwa odrzucając naukę o Drugiej Obecności Chrystusa, skazali siebie i swoje kościoły na całkowity brak orientacji w czasach ostatecznych. Skutek jest taki, że nieświadome chrześcijaństwo staje często w opozycji do działań naszego Pana; czego dowodem może być chociażby narastający w świecie antysemityzm.

Aby otrzymać zrozumienie rzeczy przyszłych, należy być w „zachwyceniu ducha”. Jest to możliwe tylko wtedy, kiedy w poznanie Prawdy i tajemnic Bożego Planu zaangażujemy wszystkie swoje talenty i duchowe władze. Zaś te ziemskie sprawy, które przeszkadzałyby w zupełnym poświęceniu się Panu, odłożymy na stronę.

Poniżej zamieszczamy kilka refleksji związanych z wizją otwartych drzwi w niebie i wejścia w nie Klasy Jana.

Jako pierwszy nasuwa się wniosek, że sposobność do wejścia przez otwarte drzwi w niebie jest przywilejem czasu drugiej obecności naszego Pana. Chociaż wierni Pańscy z poprzednich okresów rozwoju Kościoła stanowili klasę nieba, to jednak nie doczekali powrotu swojego Mistrza. On zaś wprowadził żyjących członków Kościoła w okres, gdzie na ich oczach zaczęły wypełniać się biblijne proroctwa. Przywilej nieosiągalny dla poprzednich generacji ludu Bożego.


Następny wniosek jest tego rodzaju, że wszystkie wizje zawarte od czwartego rozdziału aż do końca Księgi Objawienia mają swoje wypełnienie w czasie drugiej obecności Chrystusa – owym Dniu Pańskim.

Ktoś może podważyć ten wniosek odnośnie rozdziałów 4 i 5, gdzie umieszczony jest opis Niebiańskiego Ojca i Jezusa – Baranka otwierającego pieczęci. Okazuje się jednak, że to właśnie okres Drugiej Obecności przyniósł ogromną wiedzę, która jak nigdy wcześniej, po czasach apostolskich, rozjaśniła Boski Plan Wieków i dzieło Jezusa Chrystusa. Przykładem tego jest piąty tom Wykładów Pisma Świętego autorstwa C.T. Russella, który jak żaden z poprzednich podręczników ukazuje piękno Boskiego charakteru, filozofię pojednania człowieka z Bogiem, istotę Odkupiciela oraz wiele innych podstawowych nauk. Wizje 4 i 5 rozdziału otwierają część przyszłościową Księgi Objawienia. Bez nich dalsze konstruktywne rozważania nad tą księgą nie są możliwe.

Wniosek trzeci. Liczba siedem pojawia się w Objawieniu kilka razy. Są poselstwa do siedmiu zborów. Jest siedem pieczęci kryjących tajemniczą treść zwoju, który trzyma „Siedzący na tronie”. Jest siedmiu trąbiących aniołów oraz siedem plag kończących gniew Boży. Istnieje tendencja aby symbolikę poszczególnych siódemek rozpatrywać równolegle. W takim ujęciu w pierwszym okresie historii Kościoła, Efezie, brzmi pierwsza trąba, Baranek otwiera pierwszą pieczęć oraz wylewana jest pierwsza plaga. Wtedy w okresie Laodycei, odpowiednio, brzmi siódma trąba, otwierana jest siódma pieczęć i spada siódma plaga.

Tymczasem związanie Dnia Pańskiego i „drzwi otwartych w niebie” z czasem Drugiej Obecności Chrystusa sugeruje inny sposób myślenia. Umiejscawia wszystkie pieczęci, wszystkie trąby i wszystkie plagi w siódmym okresie historii Kościoła, w przyszłościowej części Objawienia. Ułatwia to jej zrozumienie ponieważ skupia uwagę badaczy na stosunkowo krótkim odcinku historii. Aby wytłumaczyć wizje Objawienia nie ma potrzeby przeszukiwania wydarzeń z początków chrześcijaństwa, ze średniowiecza lub czasów Reformacji ponieważ część przyszłościowa tej Księgi zaczyna się wypełniać od momentu powrotu Jezusa Chrystusa. Chronologia biblijna łączy go z rokiem 1874, który rozpoczyna historię „Klasy Jana”, ludu Bożego wyprowadzanego z Babilonu, aby nie tylko ogłosił powrót swojego Pana, ale i pokazał skutki tego powrotu – upadek starego świata oraz ustanowienie na ziemi Królestwa Bożego.

Przydatność powyższego sposobu rozumowania można pokazać na poniższym przykładzie.

Otworzenie pierwszej pieczęci (Obj. 6:1,2). Ukazuje ona jeźdźca na białym koniu, w koronie na głowie i z łukiem w ręku, który „wyruszył jako zwycięzca, aby dalej zwyciężać”. Wielu komentatorów tego fragmentu Objawienia widzi w nim obraz zmartwychwstałego i uwielbionego Chrystusa. Odnosi zatem wypełnienie tej wizji do samego początku Wieku Ewangelii.

Apostoł Jan otrzymał wizję zwoju zapieczętowanego siedmioma pieczęciami w roku 95. naszej ery. Przyznaje w księdze, że rozpłakał się gdy zrozumiał, że nikt nie był godny otworzyć pieczęci z tajemnicami, które bardzo chciał poznać (5:4). Z treści 5 rozdziału Objawienia, gdzie zamieszczona jest wspomniana wizja, wynika też, że pod pieczęciami zostały skryte niezwykle interesujące i ważne informacje. Świadczy o tym chociażby bardzo podniosła oprawa ceremonii przekazania zapieczętowanej księgi.

Tymczasem, gdyby przyjąć ów powszechny pogląd, że pod pierwszą pieczęcią kryje się informacja o zwycięstwie Jezusa nad śmiercią, Jego uwielbieniu i rozpoczęciu się Wieku Ewangelii, to tak naprawdę nic ona do zrozumienia Objawienia nie wnosi. Przecież Apostoł Jan już dużo wcześniej, bo w roku 33 naszej ery był świadkiem zmartwychwstania Pana i Jego wniebowstąpienia, a po zesłaniu Ducha Świętego stał się uczestnikiem jeszcze większych błogosławieństw. Tego rodzaju informacje nie byłyby dla niego odkrywcze ponieważ Pan Jezus w ciągu swojej misji przekazywał im dużo więcej i dużo ważniejszych informacji.

Warto podkreślić, że wizja naszego Pana na białym koniu pojawia się dopiero w końcowych fragmentach księgi i opisuje Jego objawienie się światu wraz ze swoim Kościołem (Obj.19:11-19). Do tego czasu prawdziwi naśladowcy Chrystusa mieli spotykać się z prześladowaniami i poniżeniem.

O wiele bardziej pomocną jest myśl, że choć nasz Pan otrzymał po swoim zmartwychwstaniu „wszelką moc na niebie i na ziemi”, łącznie ze kompletnym zrozumieniem Bożego Planu Wieków, to jednak dopiero wraz ze świtem drugiej obecności zaczął udostępniać je ludowi Bożemu. Na stronach niniejszej witryny został zaprezentowany pogląd, który w czterech jeźdźcach Apokalipsy, ukazujących się klasie Jana wraz z otwieraniem kolejnych czterech pieczęci, ukazuje ewolucję ruchu komunistycznego. Począwszy od zwycięstwa w roku 1917 i wzniosłych haseł o sprawiedliwości dziejowej i braterstwie, poprzez dyktaturę proletariatu i szerzenie po całym świecie idei rewolucyjnych, walkę z religią, aż w końcu do jego upadku w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Zainteresowanych odsyłamy do opracowania Apokalipsa (rozdział 6) z 25 listopada 2011 roku.
 
 
 
 
 
 
c.d.n.
Dodał: Łukasz
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael (2)
OD ABRAHAMA DO CHRYSTUSA   W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu ...dalej
Plagi egipskie (06) - Dziewiąta i dziesiąta
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Chronologia Biblijna (12) Część III - Liczbowanie Biblijne
Książka "Chronologia Biblijna", wydana w kwietniu 1974 roku, składa się z trzech części, zatytułowanych: (1) ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball