TrzyBiada.pl
9
KWI
0
292
Lubię to
Etykieta: xx
Ilustracje dodane współcześnie
 
PRZEDMOWA
 
do wydania z 1897 roku

 
Konieczność wydania tej małej broszury leży w fakcie, że spirytyzm przejawia ostatnio rosnącą aktywność i spotyka się ze znacznym sukcesem w usidlaniu chrześcijan, którzy czują się niezadowoleni z ich obecnych osiągnięć oraz pragną duchowego pokarmu i lepszych podstaw dla swej wiary.

Celem broszury jest wykazanie, że spirytyzm nie ma nic wspólnego z Pismem Świętym i skierowanie tych, którzy łakną i pragną prawdy do Słowa Bożego – ku radzie Najwyższego.

"Radą swoją mnie poprowadzisz, a potem weźmiesz mnie do chwały" (Psa. 73:24).
 

UWAGA WSPÓŁCZESNA
 
 
O ile zawarta w tej broszurze przestroga przed zgubnymi skutkami spirytyzmu była tak bardzo na czasie ponad sto lat temu, to o ileż bardziej jest ona aktualna dzisiaj. Rozwój piśmiennictwa i wszelkich innych środków przekazu sprawił, że wpływ upadłych duchów został zwielokrotniony. Cały świat, zarówno pogański, jak i chrześcijański, przepełniony jest demonizmem, z jego opłakanymi dla ludzi skutkami. Autor niniejszej broszury wiązał ostateczne rozwiązanie tych upadłych duchów z końcem Wysokiego Powołania Kościoła Chrystusa, przedstawionego w księdze Objawienia jako pieczętowanie na czołach (Obj. 7:1-3). Orientacja chronologiczna ostatniej ćwierci ubiegłego wieku wykazała, że ten koniec zaistniał w roku 1977. Czterema aniołami, stojącymi na czterech węgłach ziemi, którzy trzymali symboliczne wiatry na uwięzi, był komunizm, z jego ogólnoświatową propagandą "pokoju i bezpieczeństwa". Ideologiczny upadek tego systemu rozluźnił jego dyscyplinujący chwyt na życiu politycznym, społecznym i religijnym, a wtedy symboliczne wiatry wszelkich sprzecznych teorii i ludzkich namiętności uzyskały całkowitą wolność. Zbiegło się to w czasie z przewidzianą Pismem Świętym całkowitą swobodą demonów ingerowania w sprawy naszego świata, nie tylko przez media spirytystyczne, ale również przez materializowanie się upadłych aniołów w ludzkie postacie, jak to miało miejsce przed potopem. Tego rodzaju wpływ ku wszelkiemu złu doprowadza ludzi i całe narody do coraz większego szaleństwa, wciąga w wir Ucisku Wielkiego, światową anarchię.
 
 
[strona oryginału-3]
 
 
CO PISMO ŚWIĘTE MÓWI O SPIRYTYZMIE?

DOWODY NA TO, ŻE JEST TO DEMONIZM
 
 
To, co uważamy, że jest prawdą o spirytyzmie wzbudza sprzeciw dwojakiego rodzaju:

(1) Większość ludzi nie ma żadnego zaufania do spirytyzmu, lecz uważa przedstawiane manifestacje i dowody za oszukańcze.

(2) Ogromna liczba ludzi skłonna jest coraz bardziej zaprzeczać istnieniu złych duchów zwanych demonami i księcia demonów, nazwanego w Piśmie Świętym Diabłem i Szatanem.

"Wielebny Adam Clark, D. D. [Doktor Teologii] dobrze powiedział:

"Szatan dobrze wie, że ci, którzy zaprzeczają jego istnieniu, nie będą się obawiać jego władzy i wpływu. Nie będą uważać na jego sztuczki i pomysły. Nie będą modlić się do Boga o uwolnienie od Złego. Nie będą oczekiwać, aby został on zdeptany pod ich stopami, skoro w ogóle nie istnieje. W konsekwencji staną się łatwą i nie stawiającą oporu zdobyczą nieprzyjaciela ich dusz. Przez prowadzenie ludzi do niewiary i zaprzeczenia jego istnienia on wytrąca ich z postawy czuwania. Wtedy staje się ich kompletnym mistrzem, a oni prowadzeni są jako jeńcy według jego woli. Jest rzeczą dobrze znaną, że wśród wszystkich tych, którzy nie wyznają żadnej religii – tych, którzy zaprzeczają egzystencji Diabła, są ci, którzy modlą się mało lub wcale. Najwidoczniej są oni równie niefrasobliwi odnośnie istnienia Boga jak odnośnie istnienia Diabła. Kwestia powinności względem Boga u nich nie istnieje. Dla tych, którzy się nie modlą, zwłaszcza prywatnie – a nie widziałem nigdy człowieka zaprzeczającego istnieniu Diabła aby to czynił – nie ma żadnego rodzaju religii z wyjątkiem formy, która by zaspokajała ich pretensje".
 
[4]
 
Na pytanie, w jaki sposób spirytyzm mógłby wyrządzić szkodę tym, którzy uważają jego twierdzenia za podstępy i oszustwa, a jego czcicieli za ofiary oszustwa, odpowiadamy, że w dużej większości jego czcicielami są ci, którzy niegdyś najbardziej gorąco i serdecznie zaprzeczali jego twierdzeniom, uważając je za oszustwa. Ci, którzy najbardziej dogłębnie nie wierzą w spirytyzm są często najbardziej chętni poddawać próbie wyznawane przez niego roszczenia. Kiedy zaś przekonają się, że wiele jego twierdzeń jest prawdziwych a wiele jego manifestacji nadprzyrodzonych, to te byłe osoby niewierzące są najbardziej podatne aby stać się jego entuzjastami. Zważywszy na to, że gdyby oni tylko wiedzieli czym jest spirytyzm, mieliby się na baczności, a ich osąd miałby wsparcie i kierownictwo, którego w przeciwnym wypadku brakuje. To właśnie brak prawdziwej wiedzy czym jest spirytyzm (udzielonej przez Pismo Święte i potwierdzonej przez bezsporne dowody pozabiblijne) jest przyczyną, że tak wielu pada ofiarą tego złudzenia.

Prawdą jest, że bardzo dużo oszustw popełniono w imię spirytyzmu, lecz te uczyniono głównie z usiłowaniem "materializacji". To, że spirytyści, przez jakąś władzę lub pośrednictwo dokonali i mogą dokonać wielu cudownych dzieł nie będących w mocy człowieka zostało obficie udowodnione w rozmaitości przypadków – niektóre z nich w obecności ludzi nauki, całkowicie niewierzących. Tamburyny umieszczone w powietrzu grały same, choć były poza zasięgiem ludzkiej ręki zawieszone tam jakąś niewidzialną siłą. Bez udziału jakiejkolwiek widocznej siły lub pośrednictwa krzesła bywały uniesione i wprawione w ruch z siedzącymi na nich ludźmi. Media unosiły się w powietrzu, itd. Ku zadowoleniu setek inteligentnych ludzi z rozmaitych stron świata ustawicznie potwierdzana była prawdziwość testów ze stukaniem, testów z balansującym stołem, testów z autografami i testów z tabliczkami do pisania. Do swoich wyznawców zalicza spirytyzm sędziów, prawników, ludzi interesu i wiele uzdolnionych kobiet. Ci ludzie przetestowali zapewnienia spirytyzmu i szczerze zadeklarowali wiarę w niego. A zatem jest rzeczą co najmniej niemądrą wyśmiewać takich ludzi, jako głupców lub łajdaków – głupców, jeżeli po prostu zostali wprowadzeni w błąd przez podstępy i sztuczki magiczne; łajdaków, jeżeli dobrowolnie i świadomie poświęcają czas i wpływ dla popełniania oszustw.
 

 
 
Spirytyści twierdzą, że te manifestacje i komunikowania się z niewidzialnymi inteligencjami pochodzą od istot ludzkich, które kiedyś żyły na tym świecie, ale które w chwili pozornej śmierci w rzeczywistości stały się bardziej żywe, bardziej inteligentne, swobodniejsze oraz na wszelkie sposoby bardziej uzdolnione i kompetentne niż były kiedykolwiek wcześniej. Twierdzi się, że celem tych manifestacji jest udowodnienie, że zmarli nie są martwi lecz żywi, że nie ma potrzeby zmartwychwstania umarłych, ponieważ żadnych umarłych nie ma, gdyż umarli wchodząc w stan określony śmiercią są bardziej żywi niż kiedykolwiek. Nie zatrzymamy się tutaj, by wykazać jak niezgodne jest to wszystko ze świadectwem Pisma Świętego na ten temat, lecz jedynie zacytujemy czytelnikowi Słowo Pańskie, przypominając mu, że "jeśli nie ma zmartwychwstania (...) zatem i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli" (1 Kor. 15:13,18; Hiob. 14:21; Psa. 146:4; Kaz. Sal. 9:5,6)
 
[9]
 
Tutaj jest sedno zauroczenia. Jak tylko niewierzący w spirytyzm zostaje przekonany, że przez medium komunikuje się jakaś niewidzialna inteligencja, staje się nim całkowicie zainteresowany. Nic innego nie oferuje takich dowodów z niewidzialnych źródeł, jak czyni to spirytyzm. Wielu też zdaje się być nie tylko skłonnych ale wręcz pożądających tego, by postępować raczej widzeniem niż wiarą. Każdy z ludzi ma przyjaciół, którzy umarli i tysiące pragną o ile możliwe porozumieć się z nimi i otrzymać od nich jakąś wiadomość czy doradę. Nic więc dziwnego, że znaleźć można ludzi wielce zaabsorbowanych tymi rzeczami i bardzo chętnych, aby byli kierowani przez tych, których uważają za swoich najprawdziwszych przyjaciół i najbardziej kompetentnych doradców.

Odwiedzają oni medium w celu utrzymywania komunikacji z umarłymi. Medium opisuje włosy, oczy itd., oraz pewne cechy szczególne, takie jak pieprzyk, zraniony lub zdeformowany palec lub stopę (co ojciec, syn, siostra lub żona identyfikują z opisem swojego ukochanego zmarłego) i podaje wiadomość, która jakkolwiek mglista i niejasna, odbierana jest jako bardzo ważna. Nowicjuszy napełnia swoista mieszanina pełnej czci radości oraz pokornego poczucia niższości ich własnego stanu, a zarazem dumy, że zostali uznani za godnych porozumiewania się ze "światem duchów", podczas gdy tak wielu dobrych i wielkich ludzi pozbawionych jest tej łaski i pozostaje "ślepa wobec tak cudownych faktów spirytystycznych". Rodzące się w taki sposób uczucia są nieco pokrewne do pewnego rodzaju uczuć religijnych, więc "konwertyci" gotowi są od razu wierzyć, słuchać rad oraz instrukcji tych, których uważają za dużo mądrzejszych i świętszych niż oni sami i tak głęboko zainteresowanych ich szczęściem obecnym i wiecznym, że aż opuszczają radości i służby niebiańskie, by z nimi rozmawiać i ich pouczyć.
 
[10]
 
Większość ludzi nie ma żadnej prawdziwej wiary chrześcijańskiej zbudowanej na fundamencie Słowa Bożego. Mają oni pragnienie przyszłego życia i nadzieje odwołujące się do ich zmarłych raczej, niż wiarę odwołującą się do tegoż Słowa. Jako konsekwencja takiej postawy, przy ich umysłach przekonanych, że skomunikowali się z tymi poza grobem, wszystko odnoszące się do przyszłego życia staje się dla nich prawdziwsze i bardziej interesujące niż kiedykolwiek przedtem. I wielu takich, całkowicie nieświadomych opinii religijnych, mówi do siebie: teraz wiemy co znaczy mieć wiarę i religijne uczucia odnoszące się do przyszłego życia. Gratulują więc sobie, że otrzymali wielkie duchowe błogosławieństwo.

Lecz jest to tylko pierwsza lekcja i do niej głównie należą te stosunkowo podniosłe doświadczenia. Późniejsze doświadczenia wykażą, co wszyscy spirytyści swobodnie przyznają, że istnieją "duchy złe", "duchy kłamiące", które ciągle ich zwodzą. Przesłania i rewelacje, często głupie i bezsensowne, stopniowo prowadzą badacza do niewiary w Biblię i Stwórcę, a jednocześnie "duchy" są polecane i wysławiane jako jedyne źródła wiedzy obok natury. W ten sposób torowana jest dalsza droga dla zaawansowanych lekcji o "powinowactwie ducha", "wolnej miłości" itd. Ale po tym pierwszym zwiedzeniu i wstrząśnięciu wiary, na ogół zadawalające jest tłumaczenie, że są "zarówno dobre, jak i złe duchy". Biedna ofiara ślepo postępuje dalej, mając przeświadczenie, że porozumiewa się z jakąś nadprzyrodzoną mocą.
 
[11]
 
Jako ilustracja tego, o czym wspomnieliśmy, niech posłuży przypadek pewnego starszego pana, mieszkańca Pittsburga, zdeklarowanego spirytysty i poważnego obrońcy spirytyzmu. Znamy trochę jego historię od naszego wspólnego przyjaciela. Otóż podczas porozumiewania się tego pana przez medium, jego rzekomo "przekształcona ewolucyjnie" żona rzekła do niego: "John, z powodu jednej tylko rzeczy nie jestem zupełnie szczęśliwa. Chodzi o ciebie". Ten odpowiedział. "Oh, Mary, nie pozwól moimi sprawami psuć swojej rozkoszy! Jak na starego człowieka jestem stosunkowo szczęśliwy i stosunkowo dobrze sytuowany". Lecz nadeszła odpowiedź: "Oh nie, John, ja wiem lepiej. Wiem, że jesteś samotny, bardzo samotny, że bardzo bolejesz nad tym, że mnie utraciłeś, że cierpisz z powodu braku wielu małych miłych gestów, że twój dom jest stosunkowo ponury".

Pan N. miał pełne zaufanie w osąd Mary, więc jej przesłanie miało wielką wagę. Stopniowo też, zarówno jego dom, jak i jego sprawy życiowe, przynosiły mu coraz mniej szczęścia. Stopniowo rosło w nim niezadowolenie. Tak więc podczas kolejnego "seansu" zapytał Mary, co ma uczynić, aby ulżyć w jej brzemieniu i sprawić, aby jej rozkosz była zupełna. Ta odparła, że powinien poszukać sobie odpowiedniej towarzyszki życia i powtórnie się ożenić. Ale ten stary (siedemdziesięcioletni) pan zaprotestował, twierdząc, że choćby nawet wyszukał sobie odpowiednią towarzyszkę, to czyż ona miałaby w nim towarzysza. Lecz w często prowadzonych rozmowach domniemany duch jego żony upierał się przy swoim, a ponieważ on dalej o tej sprawie myślał, staw
Dodał: Andrzej
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael (2)
OD ABRAHAMA DO CHRYSTUSA   W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu ...dalej
Plagi egipskie (06) - Dziewiąta i dziesiąta
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Izrael. Czy Żydzi są nadal narodem wybranym? (1)
"Tylko was poznałem [w sensie wybrania] ze wszystkich rodzajów ziemi". (Amos 3:2) Dla wielu powyższe oświadczenie Pisma ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball