TrzyBiada.pl
1
STY
1
2.9K
Lubię to
 

Ewangelia Marka 5 : 1-20
 
 
(1) Przybyli na drugi brzeg morza, do krainy Gerazeńczyków. (2) A gdy wychodził z łodzi, oto wybiegł z grobów naprzeciw niego opętany przez ducha nieczystego człowiek, (3) Który mieszkał w grobowcach, i nikt nie mógł go nawet łańcuchami związać, (4) Gdyż często, związany pętami i łańcuchami, zrywał łańcuchy i kruszył pęta, i nikt nie mógł go poskromić. (5) I całymi dniami i nocami przebywał w grobowcach i na górach, krzyczał i tłukł się kamieniami. (6) I ujrzawszy Jezusa z daleka, przybiegł i złożył mu pokłon. (7) I wołając wielkim głosem, rzekł: Co ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam cię na Boga, żebyś mię nie dręczył. (8) Albowiem powiedział mu: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka! (9) I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział mu: Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu. (10) I prosił go usilnie, aby ich nie wyganiał z tej krainy. (11) A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń. (12) I prosiły go duchy, mówiąc: Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść mogli. (13) I pozwolił im. Wtedy wyszły duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu. (14) A ci, którzy je paśli, uciekli i rozgłosili to w mieście i po wioskach; i zeszli się, aby zobaczyć, co się stało. (15) I przyszli do Jezusa, i ujrzeli, że ten, który był opętany, siedział odziany i przy zdrowych zmysłach, ten, w którym był legion demonów; i zlękli się. (16) A ci, którzy to widzieli, opowiedzieli im, co się stało z opętanym, i także o świniach. (17) I poczęli go prosić, żeby usunął się z ich granic. (18) A gdy wstępował do łodzi, prosił go ten, który był opętany, aby mógł pozostać przy nim. (19) Lecz On nie zezwolił mu, ale mu rzekł: Idź do domu swego, do swoich, i oznajmij im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił i jak się nad tobą zmiłował. (20) Odszedł więc i począł opowiadać w Dziesięciogrodziu, jak wielkie rzeczy uczynił mu Jezus; a wszyscy się zdumiewali. 

W czasie swojej misji Pan Jezus dwukrotnie uczynił coś, co przyniosło innym wymierne straty. W pierwszym przypadku wypędził ze świątyni przekupniów i powywracał stoły handlarzy. Pretensje "pokrzywdzonych" nie były jednak uzasadnione, bowiem nasz Pan oczyszczał dom swojego Ojca, z którego ci uczynili "jaskinię zbójców". Zrobił zresztą to, co powinni uczynić sami Żydzi podczas przygotowania do Paschy. Pokazał, że świątynię należy oczyścić z grzechu, na który dozwolili najwyżsi dostojnicy Izraela.

Drugi przypadek to zagłada liczącego 2000 świń stada, które zginęło podczas wypędzania złego ducha z opętanego Gerazeńczyka. Nasz Pan nie zapobiegł tej stracie, a ktoś mógłby nawet zarzucić, że się do niej przyczynił. Komu została uczyniona ta krzywda?

Mogli to być Grecy, którzy od czasów Aleksandra Macedońskiego mieli tam swoje kolonie, a obszar ten nazywano Dekapolis ponieważ był federacją 10 miast założoną około 323 roku p.n.e. Czy Pan Jezus, który na drogę pogan nie zachodził, miał prawo zadać im tak dotkliwe straty? Jeżeli przyjmiemy, że byli gośćmi na tej ziemi, to hodując świnie bezcześcili tą świętą ziemię. Ale mogli to być i Żydzi, którzy wprawdzie sami wieprzowiny nie jadali, ale mogli ją sprzedawać poganom. W tym wypadku zagłada świń stanowiłaby karę i przestrogę przed handlem zwierzętami uznawanymi przez Prawo za nieczyste.

W historii tej Pan Jezus wprowadza nas na teren, po którym ciężko się nam poruszać. Zbyt mało bowiem wiemy o upadłych aniołach. Możemy jedynie przytoczyć kilka fragmentów z nauki apostolskiej, które rozświetlają w pewnym stopniu ten temat.

"Bo i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przywiódł do Boga, umartwiony będąc ciałem, ale ożywiony duchem; przez którego i tym duchom, którzy są w więzieniu, przyszedłszy kazał. Którzy niekiedy nieposłuszni byli...” (1 Piotra 3:18-20).

"Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd" (2 Piotra 2 :4).

"Także aniołów, którzy nie zachowali pierwszego stanu swego, ale opuścili mieszkanie swoje, na sąd dnia wielkiego związkami wiecznymi pod chmurą zachował" (Judy 6).

O czym informują nas powyższe wersety?

1. Duchami, które Pan Bóg umieścił w otchłani są aniołowie, którzy przyłączyli się do Szatana w buncie przeciwko Niemu. To oni zaczęli łączyć się z kobietami, w wyniku czego narodziło się plemię mieszanej rasy anielsko-ludzkiej, hebr. nefilim, dla których Pan Bóg ukarał ziemię potopem. Jako potomkowie aniołów nigdy nie zmartwychwstaną, gdyż Pan Jezus umarł tylko za Adama i jego potomstwo. (Hijoba 22:15-17).

2. W przeciwieństwie do człowieka, który za swój grzech w Raju został skazany na śmierć, aniołowie za swój występek nie zostali w podobny sposób przez Boga ukarani. Bóg zapewnił im warunki i czas na refleksję, a decyzję co do ich przyszłego losu odłożył na przyszłość – zostali zachowani na sąd. Dlatego sądzimy, że ci z nich, którzy okażą pokutę będą mogli powrócić do społeczności ze Stwórcą. Jeżeli Pan Bóg dał człowiekowi szansę na odrodzenie się, to logicznym wydaje się wniosek, że podobnie potraktował i upadłych aniołów.

3. Ze słów apostoła Piotra wynika, że wierne wypełnienie przez naszego Pana jego zbawczej misji, a następnie śmierć i zmartwychwstanie do nieśmiertelnej natury było dla tych aniołów kazaniem – nauką, że warto uczynić wszystko, aby powrócić do Bożej rodziny.

Nie wiemy natomiast w jaki sposób wygląda ograniczenie upadłych aniołów w otchłani lub jak mówi apostoł Juda "związanie pod chmurą"? W jaki sposób demoni mogą zamieszkać w człowieku lub zwierzęciu i kierować jego życiem? Czy szansę na ocalenie mają tylko ci z aniołów, którzy nie opuszczają swojego więzienia?

W nauczaniu apostoła Pawła znajdujemy dość zagadkowy werset, w którym zaleca, aby siostry nakrywały podczas nabożeństw głowy chustkami. "Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na aniołów" (1 Kor. 11:10). Co wspólnego ma nakrycie głowy kobiet z aniołami?

Nakrycie głowy kobiety w zborze ma być ustawicznym upomnieniem dla nas, że naszą Głową jest Chrystus. Mamy mieć poczucie uległości, bo nie jesteśmy doskonali. Jesteśmy grzesznikami, a mimo to Jezus nas przygarnął i przebaczył. Powołał też do niebiańskiej chwały, abyśmy stanowili Jego Oblubienicę.

Myśl z VI Tomu (N.Wyd.) str 272 ..." Słowa „dla Aniołów" odnoszą się widocznie do wybranych starszych Kościoła, którzy w szczególnym sensie wyobrażają Pana, Głowę w zgromadzeniach [ekklesia] (Obj. 2:1).
Podsumowując sugerujemy, by interpretacja słów natchnionego Apostoła, odnoszących się do zakresu wolności sióstr w sprawach Kościoła, była możliwie jak najbardziej liberalna. Nasze zrozumienie w tej sprawie jest następujące:
(1) Siostry mają taką samą wolność jak i bracia w sprawach wybierania sług Kościoła - starszych i diakonów.
(2) Siostry nie mogą służyć jako starsi lub nauczyciele w Kościele, ponieważ Apostoł mówi: „Niewieście nie pozwalam uczyć" -1 Tym. 2:12. Nie powinno to jednak być rozumiane jako konieczność powstrzymywania sióstr od brania udziału w zebraniach, na których nie ma nauczania lub kazania, czyli w zebraniach modlitw i świadectw, w badaniach beriańskich itp. Apostoł mówi bowiem, że jeśli niewiasta modli się lub prorokuje (mówi), powinna mieć głowę nakrytą dla okazania, że uznaje fakt, iż Pan, wielki Nauczyciel, jest specjalnie wyobrażany przez braci (1 Kor. 11:5,7,10). Taki udział w zebraniach nie jest uważany za nauczanie, ponieważ i bracia biorący udział nie są nauczycielami, jak powiada Apostoł: „Izali wszyscy są nauczycielami?". Nie, nauczyciele, czyli starsi, są specjalnie wybierani, chociaż zawsze spośród mężczyzn. "(Efezj. 4:11; 2 Tym. 2:24; 1 Kor. 12:28-29)


Nakryta głowa sióstr w zborze to także ustawiczny sygnał dla upadłych aniołów – stworzeń Bożych, że jeśli ukorzą się przed Panem, to unikną śmierci. Apostoł Paweł informuje braci: "Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy?" (1 Kor.6:3). Na czym ma polegać sądzenie aniołów przez lud Boży? Nie realnym wydaje się proces każdego z upadłych aniołów przed trybunałem uwielbionego Kościoła. Na czym miałby on polegać? Czy na analizowaniu win każdego z nich i ferowaniu wyroków?

Wydaje się, że w słowach apostoła Pawła kryje się analogia do nauczania Naszego Pana o sądzie podczas Jego tysiącletniego panowania. Otóż Królowa z Południa, obywatele Sodomy i Niniwy wstaną z grobów, by na sądzie potępić cudzołożny rodzaj – faryzeuszów i saduceuszów.

Podobnie i lud Boży był przez cały okres swojego wyboru "dziwowiskiem" dla aniołów (1 Kor.4:9). Oni upodobali sobie ziemię z jej uciechami. Natomiast naśladowcy Chrystusa wyrzekli się ziemi i jej błogosławieństw. Jedni nie docenili chwały Niebios i zbuntowali się przeciwko Bogu, drudzy zaś za wszelką cenę uchwycili się "kotwicy" zaczepionej w niebie, poza drugą zasłoną, aby dzięki niej tam się znaleźć. Ta konfrontacja przez upadłych aniołów ich własnego postępowania i postawy naśladowców Jezusa pomoże im w dokonaniu ostatecznego wyboru. Dlatego chustki naszych sióstr na nabożeństwach nie są czymś mało znaczącym.
 

Spojrzenie z innej strony
 

Czy w historii z opętanym Gerazeńczykiem możemy doszukać się jakiegoś dodatkowego znaczenia? Aż w trzech ewangeliach mamy opisane cudowne wyleczenie przez naszego Pana tego nieszczęśnika. Dowodzi to ważności tego wydarzenia. Ale tak naprawdę, to historia ta wnosi bardzo mało do wiedzy o upadłych aniołach. Czy zresztą jest ona dla nas aż tak potrzebna? Przecież mamy strzec się spirytyzmu, a w Starym Testamencie za kontakty ze światem duchów groziła kara śmierci.

To Szatan chce, aby ludzie interesowali się tą dziedziną. Jest bowiem znakomitą płaszczyzną do podtrzymywania fałszywych nauk o duszy nieśmiertelnej, piekle, wstawiennictwie świętych i tym wszystkim, co pociągnęło za sobą kłamstwo Szatana, że "żadnym sposobem śmiercią nie umrzecie".
 

Opętany Gerazeńczyk to obraz odrzuconego Izraela
 

"Gdy zaś duch nieczysty wyjdzie z człowieka, wędruje po miejscach bezwodnych, szukając ukojenia, ale go nie znajduje. Wtedy mówi: Wrócę do domu swego, skąd wyszedłem, i przyszedłszy, zastaje go opróżnionym, wymiecionym i przyozdobionym. Wówczas idzie i zabiera ze sobą siedem duchów innych gorszych niż on, i wszedłszy mieszkają tam; i bywa końcowy stan człowieka tego gorszy niż pierwotny. Tak będzie i z tym złym pokoleniem” (Mat.12:43-45).

Opis wymiecionego i przyozdobionego domu pasuje do Izraela, narodu, który Pan Bóg wybrał, aby stanowił jego dziedzictwo. Apostoł Paweł naucza, że to Żydom "zostały powierzone wyrocznie Boże” i to do nich "należały synostwo i chwała, i przymierza, i nadanie zakonu, i służba Boża, i obietnice, do których należą ojcowie i z których pochodzi Chrystus według ciała” (Rzym. 3:2, 9:4,5). Przez 1600 lat naród ten był przygotowywany na spotkanie z Mesjaszem i przyjęcie jego nauki. To On miał stać się gospodarzem tego domu i przekształcić go z "domu sług" w "dom dzieci Bożych". Jednak gdy Mesjasz pojawił się nareszcie, w osobie Jezusa z Nazaretu, został odrzucony, a nawet zamordowany. Przed swoją śmiercią jeszcze zapowiedział, że „oto dom wasz pusty zostanie” (Mat. 23:38). Tak też się stało. Chociaż jeszcze przez około 40 lat funkcjonowała świątynia i kapłani sprawowali ofiary, to jednak dla narodu nastał czas niełaski związany z końcem 70 tygodni łaski (Dan. 9:24-27) i drugą częścią tzw. Dwójnasobu (Jer. 16:16-18; Izaj. 40:2). Religia żydowska stała się martwa, a wszystkie ceremonie tego narodu, które każdego roku zapewniały mu pojednanie z Bogiem, przestały być przez Niego respektowane. Duchowa śmierć narodu nastąpiła z chwilą ukrzyżowania Jezusa, a fizyczna likwidacja państwa nastąpiła w ciągu następnych 100 lat. Na skutek klęski obu powstań żydowskich zginęło ponad milion obywateli, a reszta została sprzedana przez Rzymian na targach niewolników, bądź rozproszona po całym ówczesnym świecie. Po upadku powstania Bar Kochby w roku 135 n.e. zabroniono nawet Żydom wstępu do ich świętego miasta – Jerozolimy.

Zdawać by się mogło, że takie klęski powinny były otworzyć Żydom oczy na grzech, którego się dopuścili. Tym bardziej, że wszystko to, co się z nimi stało, zapowiedzieli zarówno prorocy jak i sam Chrystus. Proroctwo Daniela o 70 tygodniach łaski nie pozostawiało wręcz żadnych wątpliwości co do tego, że to właśnie Jezus był owym "zabitym Pomazańcem". Cały Nowy Testament, przez synów Izraela przecież napisany, rzucał światło na postać Jezusa z Nazaretu jako Mesjasza, czyli wytyczył dla całego narodu drogę powrotu do harmonii z Bogiem. Nic z tych rzeczy się nie stało, a cały system okazał się nominalny, w dużym stopniu opanowany przez złego ducha, coś na podobieństwo nominalnego Izraela duchowego, czyli Babilonu, o którym pismo mówi, że stał się "siedliskiem czartów i różnego nieczystego ptactwa". Sposób, w jaki przywódcy Izraela i cały naród potraktowali pokornego Nazareńczyka świadczy wymownie o tym, że opanował ich duch księcia tego świata, Szatana. Fałszywe systemy chrześcijaństwa przyczyniły się do takiej postawy w niemałym stopniu przez bestialskie traktowanie narodu wybranego, co jednak nie może usprawiedliwiać ducha nienawiści jaki opanował Żydów w stosunku do Jezusa i prawdziwych chrześcijan. Ten duch pozostał do naszych czasów. Pan Jezus bez proszenia o cud – bez pytania o zgodę uzdrowił opętanego Gerazeńczyka. Podobnie i w najbliższej przyszłości, poprzez ostatni Ucisk Jakubowy, nasz Pan uzdrowi Izraela i uczyni go pierwszym narodem, który zacznie funkcjonować w Królestwie Bożym.
 

Dekapol
 

Miejscem, gdzie wydarzyła się ta zadziwiająca historia był Dekapol, zwany też "Galileą pogan". Była to, jak wyżej wspomniano, federacja 10 miast, założona przez Aleksandra Wielkiego i jego następców około 323 roku p.n.e. Nazwa ta obejmowała zarówno owe miasta, jak i obszar na którym leżały. Z chwilą podbicia tych terenów przez Pompejusza (około 63 roku p.n.e.) rola Dekapolu wzrosła, gdyż jego miasta stały się głównym narzędziem sprawowania przez Rzym zarówno gospodarczej, jak i militarnej kontroli nad tym obszarem. W czasie tym Scytopolis, stolica tego regionu, stała się siedzibą sądu regionalnego – Sanhedrynu. W buntach wzniecanych przez Żydów, miasta Dekapolu zawsze stawały po stronie kolonizatorów i uczestniczyły w brutalnym tłumieniu oporu. Tak było podczas powstania Machabeuszów, podczas rozruchów przeciwko Pompejuszowi, czy też podczas pierwszego powstania żydowskiego przeciw Rzymowi w latach 66-70 n.e. Na obszarze Dekapolu używano kilku języków, a synagogi i pierwsze kościoły stały obok pomników i świątyń pogańskich. Lokalna kultura i handel rozwijały się w ramach wojskowej i gospodarczej hegemonii Rzymu.

Mieszkańcem Dekapolu, choć opętanym przez demona i wyrzuconym na margines społeczeństwa był opisany w tej historii Gerazeńczyk. Jego historia, to obraz historii Żydów na tle Czasów Pogan. Chociaż Czasy Pogan trwały już od roku 606 p.n.e., kiedy to został zdetronizowany Sedekiasz, ostatni król z dynastii Dawida, a Ziemia Święta była odtąd deptana kolejno przez uniwersalne państwa pogańskie Babilonii, Medo-Persji, Grecji i Rzymu, to jednak najbardziej tragiczny los spotkał Żydów po upadku powstania Bar Kochby w roku 135 n.e. Stali się bezpaństwowcami rozproszonymi po całym świecie. Kiedy w roku 1948 powstało państwo Izrael, przybyli do niego Żydzi z 121 krajów mówiący 70 językami. Popatrzmy na ewangeliczny opis nieszczęsnego Gerazeńczyka, a przekonamy się jak bardzo podobny był do późniejszych dziejów narodu wybranego.

Mieszkaniem opętanego były grobowce. Od momentu, kiedy Żydzi odrzucili i ukrzyżowali Jezusa ich religia stała się martwa. Wprawdzie ich "mieszkaniem" wciąż pozostawały prawa, zwyczaje i święta Starego Testamentu, a Święte Księgi otaczano najwyższą czcią, to jednak umarło ich państwo, upadła świątynia i zaginęła linia kapłańska. Skończył się czas ofiar i liturgii, które zostały im dane przez Boga, aby utrzymywały ich zawsze blisko Niego, w stanie pojednania. Ponieważ odrzucili Jezusa nastąpiła duchowa dezorientacja. Stało się tak gdyż wszystkie proroctwa i obrazy biblijne, a także Cienie Przybytku ze swoimi ofiarami wypełniły się na postaci Jezusa z Nazaretu. W alegorycznej przypowieści o bogatym człowieku i żebraku (Łuk. 16:19-31) ukazane zostały zmienne losy Żydów i pogan. Żydzi zostali przedstawieni w bogaczu, który "umarł i został pogrzebany". Męki, które cierpiał będąc w "hades" (stan nieistnienia), reprezentują pasmo prawie 2000 lat tułaczki, udręki i prześladowań, jakie musieli znosić pozostając w stanie martwoty narodowej.
 

 
✽ ✽ ✽

 

✽ ✽ ✽
 

Proroctwo Ezechiela ukazuje sytuację narodu żydowskiego w wizji "Dolina suchych kości". Obietnica wyprowadzenia z grobów tam zawarta, oprócz perspektywy indywidualnego powstania od umarłych w wieku Tysiąclecia, odnosi się do krajów wygnania, gdzie naród wybrany przebywał i skąd miał powrócić (37:13).

Chodził nagi po górach. To los Izraela znienawidzonego i odtrąconego przez narody. Przepędzanego z kraju do kraju, a przy każdej okazji ograbianego z dóbr materialnych. Wiadomą rzeczą było, że jeżeli wypędzano Żydów z jakiegoś kraju, to za bezcen sprzedawali swoje majątki i interesy. Do królewskiej lub kościelnej kasy trafiały też majątki skonfiskowane Żydom zanim zostali spaleni na stosie za to, że jawnie odmówili przejścia na chrześcijaństwo lub skrycie trwali przy judaizmie po przyjęciu chrztu. Historia zanotowała okrucieństwo chrześcijańskich marynarzy, którzy, w XV wieku, rozpruwali brzuchy Żydów opuszczających w Hiszpanię w poszukiwaniu kosztowności. Ciała wyrzucano do morza. Dlaczego istnieje powszechne przekonanie, że powstanie Chmielnickiego wybuchło przeciwko panom i Żydom? Dlatego, że panowie podnosząc podatki dzierżawcom, którymi z reguły byli Żydzi, wymuszali siłą rzeczy, aby ci z kolei podnosili podatki chłopom. Ukraińscy chłopi wymordowali w pogromach ponad 100 000 tysięcy Żydów. Nagość Gerazeńczyka ukazuje nie tylko kompletne pozbawienie ich opatrzności Bożej, lecz także "odarcie" (pozbawienie okrycia) ich z wszelkiej nadziei na poprawę losu. "Tym, którzy pozostaną przy życiu wśród was, włożę zwątpienie do ich serc w ziemiach ich wrogów, i płoszyć ich będzie nawet szelest zdmuchniętego z drzewa liścia, i będą uciekać jak się ucieka przed mieczem, i będą padać, choć nikt ich nie ściga" (3 Mojż. 26:36).

Krzyczał i ranił się kamieniami, zrywał łańcuchy, którymi go wiązano. Po powstaniu Bar Kochby, rabini uznali, że był to ostatni zryw wolnościowy z bronią w ręku. Odtąd, wleli być raczej prześladowani i znosić upokorzenia, niż przelewać krew w swojej obronie. Z czasem zrodził się nawet mistyczny prąd myślowy, który uznał, że to oni, naród żydowski, cierpią jako biblijny Mesjasz. Mniemano, że kiedy skończy się czas cierpienia i Żydzi wrócą na Syjon, wtedy wszystkie narody pójdą za nimi jako za Mesjaszem.

Opętany Gerazenczyk był niebezpieczny dla otoczenia i dlatego starano się wszelkimi sposobami ograniczyć mu wolność. Na nic się te wysiłki zdały. Gerazeńczyk był wciąż nieposkromiony. Podobnie światu nie udało się przez prawie 2000 lat poskromić wolnościowego ducha tego narodu o "twardym karku". Ani zamknięcie ich w gettach, ani wypędzenia i pogromy, ani strefy osiedlenia, ani palenie ksiąg i przymusowe nawracanie na chrześcijaństwo nie złamały jego wytrwałego uporu. Umiał przetrwać w każdych warunkach. Świat uznał ich za niebezpiecznych, bo zazdrościł im geniuszu, z którym doprowadzali do perfekcji wszystkie te dziedziny, do których zepchnęli ich chrześcijanie. Do dzisiaj, największy procent milionerów i laureatów nagrody Nobla stanowią właśnie Żydzi. Królowie i arystokracja byli ich dłużnikami. Unowocześnili handel, bankowość i rzemiosło. Zarabiali na wojnach jako dostawcy. Oskarżano i prześladowano ich za lichwiarstwo, chociaż tak naprawdę, to dla swoich dłużników byli bardziej łaskawi niż ich chrześcijańscy odpowiednicy. Aby podsycić nienawiść do Żydów spreparowano w carskiej Rosji tzw. "Protokoły Mędrców Syjonu", dowodzące rzekomo, że zawiązali oni wszechświatowy spisek w celu opanowania świata.

Protestanci, którzy wyzwolili się spod papieskiej dominacji mieli nadzieję, że Żydzi przyjmą ich zreformowane chrześcijańskie wyznanie z otwartymi rękami. Przecież Kościół Rzymsko-katolicki – uważali – był ich wspólnym wrogiem. Reakcja Marcina Lutra z roku 1526 na propozycję, aby to protestanci nawrócili się na judaizm była daleka od chrześcijańskiej:

"Najpierw – namawiał – powinny zostać podpalone ich synagogi, a cokolwiek się ostoi, powinno być zakopane w ziemi, tak aby nikt nigdy nie zobaczył ocalałego kamienia lub popiołu. Żydowskie modlitewniki powinny być zniszczone, a rabinom należy zakazać nauczania. Następnie należy zająć się narodem żydowskim: 'zburzyć i zniszczyć' ich domy, a mieszkańców 'umieścić pod jednym dachem albo jak Cyganów, pokazać im, że nie są panami na naszej ziemi'. Żydzi powinni zostać usunięci z dróg i rynków, ich własność zagarnięta, a potem 'to jadowite, trujące robactwo' powinno być odesłane do przymusowej pracy i zarabiać na swój chleb 'aż im pot będzie kapał z nosa'. Na ostatek, Żydzi powinni zostać po prostu wypędzeni 'po wsze czasy'. Luter nie poprzestał na słownych obelgach. Jeszcze przed napisaniem swego antysemickiego pamfletu przyczynił się do wypędzenia Żydów z Saksonii w 1537 roku, a w latach czterdziestych XVI wieku przepędził ich z wielu miast niemieckich; w 1543 roku próbował (nieskutecznie) nakłonić elektora, by ten wypędził Żydów z Brandenburgii. Jego zwolennicy kontynuowali agitację przeciwko Żydom: w roku 1572 splądrowali berlińską synagogę. Rok następny przyniósł decydujące rozstrzygnięcie – Żydzi zostali wygnani z całego kraju”.

Inny ze światłych ludzi tamtej epoki, Erazm z Rotterdamu "uważał żydowskich uczonych za ludzi niezmiernie niebezpiecznych – bardziej destruktywnych dla wiary niż obskurantyzm średniowiecznych scholastyków: 'Nie można znaleźć niczego, co byłoby bardziej przeciwne i szkodliwe dla Chrystusa niż ta plaga'. Do Inkwizytora Kolonii napisał: „Któż spośród nas nie nienawidzi tej rasy? Jeśli chrześcijaństwo polega na nienawiści do Żydów, to my wszyscy jesteśmy chrześcijanami w nadmiarze". (Cytaty z Historii Żydów – Paula Johnsona str. 243, 244)
 

Jakiego ducha Jezus "wypędzi" z narodu wybranego?
 

Jeżeli popatrzymy na ducha, który kierował tym narodem przez minione wieki, to był to zły duch nienawiści do Jezusa. Tak jak opętany Gerazeńczyk ujrzawszy naszego Pana wołał, aby go nie dręczył, podobnie Żydzi do dzisiaj proszą chrześcijan, aby ich nie nękali wezwaniem do przyjęcia Jezusa; żeby zostawili ich takimi jakimi są. Wielką sensację w świecie żydowskim wywołał niedawno list pozostawiony przez jednego z największych rabinów. Otworzony po jego śmierci dokument stwierdzał, że uznał on na podstawie proroctw, że Jezus z Nazaretu jest Mesjaszem. Próbowano sprawę zbagatelizować i wrzucić ją na karb podeszłego wieku rabina. Udało się to w jakimś stopniu, ponieważ nie docierają do nas dalsze informacje na ten temat. Na początku wieku Ewangelii od tego ducha skrajnej niechęci, a wręcz nienawiści, ucierpieli pierwsi uczniowie Jezusa, a przede wszystkim apostoł Pawła, któremu zarzucono zdradę i rozbicie społeczności żydowskiej oraz bratanie się z poganami. Do dzisiejszego dnia, Izrael, broni się różnymi sposobami przed misyjnym nawracaniem Żydów na chrześcijaństwo

Można tutaj wspomnieć, że duch niechęci, czy wręcz nienawiści do chrześcijaństwa, jest w ogromnym stopniu usprawiedliwiony historią 2000 lat prześladowań, jakie spotkały Żydów ze strony tych, którzy mienili się być naśladowcami Jezusa. Krzywd takich nie doznał żaden naród na ziemi, a największą odpowiedzialność za nie ponosi Kościół katolicki. To on przez te wszystkie wieki z imieniem Jezusa na ustach, w imię miłości do bliźniego organizował krucjaty i podpalał stosy Inkwizycji. Uświęcając te wszystkie podłości dobrem sprawy Bożej, dawał zielone światło wszystkim tym, którzy organizowali później getta, urządzali pogromy, i w końcu swego morderczego ducha uwieńczyli hańbą Holocaustu. Dopiero od kilku lat nie ma już w sandomierskim kościele obrazu, przedstawiającego Żydów upuszczających z chrześcijańskiego dziecka krew do macy. Żaden z papieży nie powiedział też światu wyraźnie, że Ziemia Święta należy wyłącznie do Abrahama i jego potomków z Izaaka i Jakuba.

Inny zły duch, który charakteryzuje szczególnie współczesnego Izraela, to duch zadufania w swoje siły. Nie widzą możnego Orędownika ich sprawy, Jezusa Chrystusa, księcia Michała, o którym prorok Daniel mówi, że w czasach ostatecznych miał się za nimi „wstawiać”(12:1). Podczas inwazji Goga i ostatniego Ucisku Jakubowego, z którego dopiero wyratuje ich Pan, przekonają się o słabości swojej armii i bezużyteczności najnowocześniejszego uzbrojenia.

Inny nieczysty duch, to duch asymilacji z innymi narodami. Już prorok Ezechiel (20:32-38) przestrzegał przed nim przyszłych "wiecznych tułaczy": "A to, co wstępuje na myśl waszą, nigdy się nie stanie. Wy mówicie: Będziemy jako inne narody, jako pokolenia innych ziem, drewnu i kamieniowi służące; Jako żyję Ja, mówi Panujący Pan, że ręką możną i ramieniem wyciągnionym, a w popędliwości wylanej będę królował nad wami; I wywiodę was z narodów, a zgromadzę was z ziem do którycheście rozproszeni, ręką możną, i ramieniem wyciągnionym, i w popędliwości wylanej; a prowadząc was po puszczy tych narodów, tam się z wami twarzą w twarz sądzić będę (...) i popędzę was pod rózgą, abym was przywiódł do związku przymierza. Ale z was wybiorę odpornych i występujących przeciwko Mnie; z ziemi pielgrzymstwa ich wywiodę ich, wszakże do ziemi izraelskiej nie wnijdą; i poznacie żem ja Pan.”

W pewnym stopniu ten duch asymilacji przyczynił się do Holocaustu. Niemieccy Żydzi dążyli do zbudowania własnej, silnej pozycji budując potęgę Niemiec i wprost nie chcieli do końca widzieć rosnącego niebezpieczeństwa ze strony rodzącego się hitleryzmu. Tymczasem Niemcy, pod wpływem nazistowskiej ideologii, znienawidzili Żydów do ostatnich granic i zgotowali im straszliwy los. Ideologia komunistyczna, z kolei, zapewniła wprawdzie Żydom swojego rodzaju azyl wobec prześladowań, z drugiej jednak strony skłoniła wielu z nich do odcięcia się od religijnych korzeni. Tutaj, duch asymilacji popchnął ich także w stronę komunizmu do tego stopnia, że żydowscy komuniści znienawidzili swoich braci syjonistów

Kolejny zły duch, jaki musi być wypędzony z serc narodu wybranego, jest ich duch niewiary w Słowo Boże. Mając wciąż takiego ducha stoją dzisiaj Żydzi przed ogromnym dylematem: Czy i za jaką cenę pokoju oddać Arabom połowę ich ziemi, z połową ich świętego miasta – Jerozolimy? Ziemię tą otrzymali od samego Boga z przeznaczeniem, że w przyszłości stanie się stolicą świata (Jer.3:17, Mich:4:1,2). Zły duch niewiary w Boże Słowa podpowiada sporej części narodu, że za cenę spokoju warto uznać państwo palestyńskie i podzielić się z Arabami ich biblijną stolicą. Jest on pochodną strachu o przyszłość państwa Izrael, który ogarnia coraz większą część jego społeczeństwa. Żydzi są coraz bardziej osamotnieni wśród narodów, odwracają się od niego dotychczasowi sojusznicy, Iran nie ustaje w pracach nad skonstruowaniem broni jądrowej, a bojownicy Hamasu i Hezbollachu wycelowali w jego terytorium kilkadziesiąt tysięcy rakiet. Prorok Zachariasz (12:8) przepowiada jednak, że i ten zły duch zostanie usunięty z tego narodu, kiedy Pan będzie walczył w ich obronie, a "najsłabszy wśród nich będzie w owym dniu jak Dawid".

Wizerunek obecnego Izraela psuje także ateizm dużej części jego obywateli. Zrodził się on z cierpień tego narodu i braku interwencji Pana Boga podczas okresu ich karania. Mądrzy ludzie, wśród zalet narodu żydowskiego widzą umiejętność krytycznego spojrzenia na różne problemy, w tym i na ich samych. Tymczasem zabrakło tego spojrzenia na przyczyny ich niedoli zarówno podczas wielowiekowej tułaczki, jak i minionego Holocaustu. Do dzisiaj nie mogą zrozumieć, że podczas procesu Jezusa sami na siebie wydali wyrok wołając: „Krew Jego na nas i na nasze dzieci”(Mat. 27:25). Zabrakło im też biblijnej wiedzy i wiary przed II Wojną światową, aby uniknąć „rózgi” i ze wszystkich sił zabiegać o powrót do Ziemi Świętej. Obwinianie Pana Boga o obojętność doprowadziło do ateizmu, który zostanie z nich „wypędzony” podczas ostatniego ucisku Jakubowego, w chwili gdy Pan stanie w ich obronie przed inwazją „wszystkich narodów” (Zach.14:2). Musimy też pamiętać, że do Izraela powróciła wielka rzesza Żydów rosyjskich, których wiarę z korzeniami wyrwał system komunistyczny.

Wśród społeczności żydowskiej panuje niewzruszone przekonanie, że za ich sukcesami stoi potężna i niezwykle bogata diaspora amerykańska. Jest w tym dużo prawdy. To dzięki niej Stany Zjednoczone przez tyle lat były wiernym sojusznikiem Izraela, a szeroki strumień amerykańskich dolarów pomagał przez minione lata ustabilizować gospodarkę nowopowstałego państwa. Lud Boży patrzy na to zjawisko z innej perspektywy. P. Johnson w swojej „Historii Żydów” wyraził przekonanie, że rok 1881 jest najważniejszą datą w najnowszej historii Żydów. Był to rok wybuchu masowych pogromów w carskiej Rosji. Spowodowało to falę emigracji Żydów do Stanów Zjednoczonych. Ci genialni i przedsiębiorczy ludzie, z chwilą gdy natrafili na sprzyjające warunki stworzyli solidarną i bogatą społeczność, która przez ostatnie lata była oparciem dla ich braci w Ziemi Świętej. Mało kto jednak kojarzy tą datę z końcem Żydowskiego Dwójnasobu i nie widzi w związku z tym rózgi Bożej, która już wtedy, dziwnymi i zrozumiałymi dopiero po pewnym czasie drogami, prowadziła wybrany naród do „związku przymierza”. Ta dziewięciomilionowa, potężna diaspora staje się jednak coraz bardziej bezradna wobec zagrożenia, jakie nadciąga na Izraela ze strony „wszystkich narodów”, jak to określił prorok Zachariasz. Społeczność międzynarodowa uchwalając w ONZ , w roku 1947, powstanie państwa palestyńskiego, okradła Żydów z części ich pradawnego terytorium. Teraz, zmęczona ciągnącym się konfliktem dąży do zrealizowania tamtych uchwał i stworzenia na siłę „sztucznego narodu” palestyńskiego. Izrael pozostanie niewzruszony wobec jej żądań i dlatego prorok Zachariasz zapowiada, że Pan Bóg dozwoli na ostatnią krucjatę przeciwko narodowi wybranemu: „I zbiorę wszystkie narody do walki z Jeruzalemem”. A zaraz potem dodaje: „Potem wyruszy Pan i będzie walczył z tymi narodami” (14:1-3). Jakie będą efekty tej krucjaty oraz triumfu Pana nad „wszystkimi narodami?
 
 

W dotychczasowych opracowaniach na tej witrynie, odnoszących się do wizji Ezechiela o "Dolinie suchych kości", została zwrócona uwaga na ten fragment proroctwa, który mówi o duchu przychodzącym od "czterech wiatrów" i ożywiającym kompletne lecz wciąż martwe ciała. Świat wchodzi w czas kryzysów, których nie jest w stanie przezwyciężyć, a te z kolei generują niezadowolenie narodów i narastanie wszechogarniającej anarchii. Siła "czterech wiatrów" pochodzi właśnie od żywiołu jakim są "rozgniewane narody", czyli społeczeństwa dotknięte biedą, bezrobociem, wyzyskiem i niepewnością jutra. Świat będący pod wpływem jego księcia, Szatana, skłonny jest szukać w innych przyczyny swoich niedoli i dramatów. Przez wieki wzrok społeczeństwa padał na naród żydowski, jako wygodnego kozła ofiarnego, którego można było bezkarnie maltretować, łupić a nawet zamordować. Dla ludzi nikczemnego serca dawało to jakąś ulgę. Również i dzisiaj, w coraz powszechniejszej opinii, winę za obecny stan świata ponoszą Żydzi oraz ich konflikt ze światem arabskim. Największym problemem narodów jest wciąż rosnący kryzys ekonomiczny i zagrażająca światu anarchia. Przywódcy "wszystkich narodów", chcąc odwrócić uwagę społeczeństwa od tych problemów, kierują jego uwagę na konflikt bliskowschodni, którego rozwiązanie – jak twierdzą obłudnie – radykalnie odmieni położenie świata. Dyplomacja międzynarodowa, w coraz to bardziej stanowczy sposób domaga się od Izraela ustępstw terytorialnych graniczących niemal z samobójstwem. Proroctwa Biblijne, w tym zależności czasowe, wskazują wyraźnie, że w ciągu najbliższych kilku lat dojdzie na Bliskim Wschodzie do rozstrzygającej batalii. Lud Boży wie, na podstawie Pisma Świętego, że sam Pan Bóg stanie w obronie Izraela i zgotuje prześladowcom druzgocącą klęskę. Dzięki tej cudownej interwencji naród wybrany dostrzeże w końcu, że to dzięki Bogu był w stanie się odrodzić w swojej ziemi. Zrozumie też, że za jego gospodarczymi i politycznymi sukcesami stoi Ten, którego ich Ojcowie dwa tysiące lat temu "przebili" – Jezus z Nazaretu. Będzie to ów nowy, życiodajny duch, który przyprowadzi ich do "związku przymierza" - Nowego Przymierza). Jesteśmy przekonani, że opis ten harmonizuje z cudem naszego Pana, w którym uwolnił od sił nieczystych biednego Gerazeńczyka.

"I sprowadzi cię Pan, Bóg twój, do ziemi, którą posiadali ojcowie twoi, i posiądziesz ją i ty, i uczyni cię szczęśliwszym i liczniejszym od twoich ojców, i obrzeże Pan, Bóg twój, twoje serce i serce twego potomstwa, abyś miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i z całej duszy twojej, abyś żył. Włoży zaś Pan, Bóg twój, wszystkie te przekleństwa na twoich nieprzyjaciół i na tych, którzy cię nienawidzili i prześladowali” (5 Mojż. 30:5-7)

Powyższy werset jest ostrzeżeniem dla wszystkich wrogów Izraela. Fakt, że przez niemal dwa tysiące lat Żydzi byli karani przez Pana Boga nie zmniejsza odpowiedzialności tych wszystkich, którzy wyrządzili im niezliczone krzywdy. Szczególna odpowiedzialność ciąży na świecie chrześcijańskim, który przecież formalnie zobowiązał się przed Bogiem do przestrzegania zasady podanej przez Jego Syna aby miłować nawet nieprzyjaciół. Tymczasem chrześcijaństwo było przez te wszystkie lata największym prześladowcą narodu wybranego. Jeżeli nawet chrześcijanie dobrze pojmowali jego odpowiedzialność za ukrzyżowanie Jezusa, to nie do nich należało wymierzanie kary. Nie byli chrześcijanie ani bardziej sprawiedliwi od Żydów, ani bardziej pobożni. Poza nielicznymi wyjątkami, do dzisiejszego dnia nie pojmują kościoły tzw. chrześcijańskie, że na ich oczach, po latach odrzucenia i niełaski, naród żydowski powraca do społeczności z Bogiem. Do dzisiejszego dnia trwają przy swoim równie błędnym, co zgubnym przekonaniu, że Żydzi przestali być narodem wybranym raz na zawsze. Tych wszystkich dotychczasowych niegodziwości chrześcijaństwa dopełnia obecnie wroga akcja narodów aby go podzielić, aby wbrew woli Bożej zabrać Żydom część ich ziemi i oddać ją Arabom. Klęska "na górach Izraela" (Ezech. 38:8) nie tylko zniszczy armię najeźdźców, ale też doprowadzi do wszechświatowej anarchii, w której zginie stary porządek świat.
 

 
 

Odpowiednikiem powyższego przełomu w dziejach świata jest krytyczny moment w omawianej historii, kiedy Jezus wezwał siły nieczyste, aby opuściły nieszczęsnego Gerazeńczyka, i pozwolił im następnie aby weszły w stado świń. W szalonym pędzie runęły one ze stromego zbocza i potonęły w Morzu Galilejskim. W każdej wojnie, w czasie anarchii wyzwalają się wśród ludzi najgorsze instynkty. Kiedy puszczają wszystkie hamulce, ludzie zmieniają się w zwierzęta zdolne do najgorszego barbarzyństwa. Niszczycielska siła anarchii (trzecie Biada) niczym szalejący pożar pochłonie cały stary porządek świata: "A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną" (2 Piotr. 3:10). Jeszcze do niedawna władze kościelne (duchowe niebiosa) umiały kontrolować masy ludzkie (żywioły) i uśmierzać wszelkie niepokoje społeczne. Dzisiaj widzimy upadek autorytetu duchowieństwa, odchodzenie ludzi od religii oraz brak wiary w istnienie piekła i nieśmiertelnej duszy, niezawodnych w przeszłości narzędzi do podporządkowywania klerowi ciemnych, fanatycznych tłumów. Najbliższa przyszłość przyniesie pogłębienie światowego kryzysu, bezpardonową walkę o rynki zbytu i dostęp do surowców oraz zupełny zanik solidarności między dotychczasowymi sojusznikami. Punktem kulminacyjnym będzie klęska "wszystkich narodów" na "górach Izraela", która ostatecznie pogrąży imperium Szatana w całkowitym chaosie. Należy tu również wymienić wpływ upadłych aniołów na umysły ludzi. W ucisku wielkim dobiegnie końca ich sąd decydujący o tym, którzy z nich wrócą do harmonii z Bogiem i będą żyć wiecznie, a którzy, z powodu złej woli i mieszania się w sprawy ludzi, zostaną wytraceni na zawsze. Za sprawą wszystkich "świńskich charakterów" świat pogrąży się w ucisku, o którym Jezus powiedział, że "gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota" (Mat. 24:22). Pan Bóg na to wszystko dozwoli, aby ludzkość otrzymała ostatnią bolesną lekcję, aby wydarzenia anarchii przeorały serca ludzkie i przygotowały je na zasiew Królestwa Bożego. 
 

 

W tym samym czasie, kiedy utonęło w morzu potężne stado świń, do niedawna opętany Gerazeńczyk siedział koło naszego Pana "odziany i przy zdrowych zmysłach". Zapragnął nawet towarzyszyć naszemu Panu na stałe. Jednak otrzymał od Niego wyraźne polecenie, aby szedł do mieszkańców Dekapolu i ogłaszał im, jak wielkich błogosławieństw dostąpił dzięki Jezusowi. Opis ten oddaje przyszłą rolę narodu żydowskiego w Królestwie Bożym, jakie zostanie wkrótce ustanowione na ziemi. Pismo Święte wyraźnie zapowiada, że nowy porządek tego Królestwa rozpocznie się od wybranego narodu Izraela, przywróconego do społeczności z Bogiem. Abraham, Mojżesz, Daniel i wszyscy pozostali święci Starego Testamentu powstaną w "lepszym zmartwychwstaniu" do życia, jako książęta administrujący przez 1000 lat sprawami tego Królestwa. To oni, jako widzialni przedstawiciele Jezusa Chrystusa będą uczyć wszystkie te narody, które w pielgrzymce pójdą "na górę Pana... gdyż z Syjonu wyjdzie zakon, a słowo Pana z Jeruzalemu" (Izaj. 2:3).

"A ile ich pozostanie z onych wszystkich narodów, które by przyciągnęły przeciwko Jeruzalemowi, będą przychodzić od roku do roku, pokłon oddawać królowi, Panu zastępów (...) A kto by nie szedł z pokolenia ziemi do Jeruzalemu, pokłon oddawać królowi, Panu Zastępów, na tych deszcz padać nie będzie" (Zach. 14:16-17).











 
Dodał: Łukasz
Popularne artykuły
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 2 z 2
Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan   (ciąg dalszy artykułu)   Twierdzenia Palestyńczyków   Twierdzenia palestyńskiego, że ...dalej
Izraelsko-Arabski proces pokojowy - część 1 z 2
    Izraelsko-Arabski proces pokojowy w świetle proroctw biblijnych List otwarty chrześcijan do chrześcijan     Wstęp     Nie zdarzyło się nigdy przedtem, aby ...dalej
Gromadzenie sił na Armageddon
"Albowiem przyszedł dzień on gniewu i któż się ostać może" Obj. 6:17     Księgę Objawienia Bóg dał, jak ...dalej
Wychowanie jezuickie
Wyjątki z traktatu Stanisława Szczepanowskiego pt. "Idea polska wobec prądów kosmopolitycznych". Lwów, Towarzystwo Wydawnicze 1901, ...dalej
Antychryst. Jego ostateczny koniec
OSTATECZNY KONIEC ANTYCHRYSTA WIDZIANY W 1889 ROKU     Prześledziliśmy historię papiestwa aż do obecnych czasów, do Dnia Pańskiego ...dalej
ANARCHIA - Symboliczny ogień, którym kończy się stary świat
"A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ...dalej
Izrael (2)
OD ABRAHAMA DO CHRYSTUSA   W poniższym rozdziale podano skrótowy przegląd wydarzeń w historii Izraela, od czasu ...dalej
Plagi egipskie (06) - Dziewiąta i dziesiąta
DZIEWIĄTA PLAGA EGIPSKA – CIEMNOŚCI 2 Mojżeszowa 10:20-29     "Rzekł więc Pan do Mojżesza: Wyciągnij rękę swoją ku ...dalej
Izrael. Czy Żydzi są nadal narodem wybranym? (1)
"Tylko was poznałem [w sensie wybrania] ze wszystkich rodzajów ziemi". (Amos 3:2) Dla wielu powyższe oświadczenie Pisma ...dalej
Apokalipsa (rozdział 17)
Opinia T.Ch. Russella na temat siedemnastego rozdziału   "Brat Russell mówił, że ... tego rozdziału nie można ...dalej
Archiwum
Etykiety
Trzy Biada Copyright © 2011 Artykuły   Articles   Wprowadzenie   Warto zobaczyć   Kontakt
projekt graficzny cefau wykonanie eball